Odwiedzin: 8256 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się


Promowane ADOPCJE:

Julek (piesek)


Franco (piesek)


Messi (piesek)


Tola (suczka)






stat4u

Metamorfozy XXV



Gruby pozdrawia z nowego domu - styczeń 2015 :))








Peri pozdrawia :)) - styczeń 2015











Timi znalazł nowy dom, pozdrawia wszystkich z Norwegii :))
styczeń 2015






Niewidomy Lupusik prowadzony przez Inkę śle noworoczne pozdrowienia :))
styczeń 2015








Bronko i Rudzia w nowym domu :))












Supełek mieszka w Krotoszynie :))




Pamiętacie Gzika??? :) Obecnie ma na imię Gustaf i mieszka w raju ;) - styczeń 2015



Po godzinnym spacerze należy im się odpoczynek :)





„Gustaf  - na swoim tronie.
To jego punkt obserwacyjny, siedzi i czeka. Wiecie dlaczego ?... "zostawiła mnie, pojechała gdzieś, nie ruszę się dopóki nie wróci, będę nasłuchiwał, żeby wiedzieć kiedy wjeżdża samochód i jak zwykle dostanę radosnej wariacji jak tylko ją usłyszę..."




Kesi pozdrawia z Kaszowa :)




Vituś śle świąteczne pozdrowienia z Warszawy :) - grudzień 2014






Peri pozdrawia :)) - grudzień 2014
















Sasanka (obecnie Kira) śle świąteczne pozdrowienia :) - grudzień 2014
















Korba śle pozdrowienia :)) - grudzień 2014











To już miesiąc od kiedy zamieszkała z nami Jagusia. W tym czasie mieliśmy dużo wspaniałych niezapomnianych chwil. Jagusia poznała resztę naszej psiej i ludzkiej rodziny, ujmując wszystkich swoim pogodnym usposobieniem. Ostatnio na spacerach Jagusia odkryła w sobie instynkt łowiecki... szczególnie upodobała sobie kopce kretów i z cała swoją pasją i całą sobą rozkopuje je, kopiąc doły, w które potrafi schować całą swoją mordkę!!! Wygląda to przezabawnie, no i oczywiście podczas kopania odgłosy,  które wydaje są nie do opisania...!!! Jest urocza i kochana!!!

Przy okazji zbliżających się Świąt Bożego Narodzenia życzymy wszystkim pracownikom i wolontariuszom Waszego schroniska oraz Towarzystwu Opieki nad Zwierzętami, a także wszystkim zwierzakom wszelkiej pomyślności, wytrwałości, samych dobrych aniołów w Waszej pasji, którą jest pomoc wszystkim zwierzakom życzą Barbara i Hubert









Świąteczne pozdrowienia od Murki z Warszawy :) - grudzień 2014




Ałtaj (obecnie Fajter) przesyła pozdrowienia - grudzień 2014 :)




Świateczne pozdrowienia od Bajki z Holandii - grudzień 2014 :)




Sonia pozdrawia z Poznania :)) - grudzień 2014








Tośka zamieszkała w Bogunicach, na Śląsku :)) - grudzień 2014






Sami pozdrawia z Poznania - grudzień 2014 :))










Marvi zamieszkał w Krotoszynie - grudzień 2014 :))










Pikuś zamieszkał w Śremie w październiku 2014 :))










Ałtaj zamieszkał we Wrocławiu - grudzień 2014 :))






Rysik śle pozdrowienia z Kobylina :)




Sonia pozdrawia z Poznania - grudzień 2014 :)








Peri pozdrawia z nowego domu :)) - grudzień 2014

















Nowe wieści od Nuli - listopad 2014 :))

 

"Szanowni Państwo,
Dziś minął rok, odkąd Nula u nas zamieszkała:) Przez ten czas, bardzo związaliśmy się z Nulą, która jest niesamowicie towarzyskim i sympatycznym psem:) Każdego dnia okazuje nam, jak bardzo jest szczęśliwa w nowym domu.  Jesteśmy bardzo zadowoleni z powodu adopcji pieska:)
Pozdrawiamy serdecznie i życzymy wszystkim podopiecznym schroniska szybkiego znalezienia domu.
Rodzina z Nulką :)"











Zosieńka zamieszkała pod Wrocławiem - listopad 2014 :)









Mussa z Nuką pozdrawiają z Chachalni - listopad 2014 :))

 

"Szanowni Państwo,

Przesyłam zdjęcia Mussy i Nusi, które brykają jak szczeniaki :-) zdjęcia są z początku listopada, dziewczyny mają się dobrze :-)

Mussa przeżywa drugą młodość, tak to wygląda, gdy się na nią patrzy - goni Nusie, podgryza ja, zaczepia. A Nuka jest strażniczka naszej posesji - nikogo nie wpuszcza :-)
Pozdrawiamy z Chachalni,
Ania"














Jagusia zamieszkała w Pleszewie - listopad 2014 :))

 

"Dzień dobry!!!
Minął prawie tydzień jak zamieszkała z nami Jagusia. Po przyjeździe do domu obeszła całe mieszkanie, zajrzała w każdy kąt...! Od razu zaakceptowała mieszkanie i swoje miejsce, choć i tak najlepszy okazał się tapczan.... . Przez pierwsze dni była trochę niespokojna i odpoczywała na "jedno oko", drugie odpoczywało, a to jedno obserwowało co się dzieje wokoło. Tam gdzie my i ona szła z nami po całym mieszkaniu. Pierwsze nocki przespała bardzo ładnie i powoli przyzwyczaja się do swojego miejsca i posłania. Apetyt dopisuje... i swoją dobową porcję karmy je na  dwa razy. Chętnie spaceruje i bardzo ładnie chodzi na smyczy. Myślę że to Państwa zasługa i wolontariuszy, którzy wyprowadzają Wasze pieski. Oczywiście jest radosnym i pełnym energii psiakiem i nie trzeba długo namawiać jej do zabawy.
Pozdrawiamy ciepło, Jagusia ściska łapkę!!!
Hubert B."









Pozdrowienia od Lussi z Witaszyc - listopad 2014 :))




Lolek śle pozdrowienia z Holandii - listopad 2014 :))








Pozdrowienia od Naomi, która ma teraz nowego kumpla :)














Peri zamieszkała w Witkowicach za Poznaniem :)) - listopad 2014




Sabinka i Tina - dwie suczki, które chyba najdłużej były w naszym schronisku.
Byliśmy przekonani, że nikt ich już nie zauważy - ciche, spokojne, nie zabiegające o uwagę człowieka.
A jednak !! .... zjawiła się Ania z Torunia i zakochała się w Tince a po roku przyjechała po Sabisię :)
Dziękujemy !!!!







Tinka z Sabinką :)







Roxi znalazła swoje szczęście w Ostrowie Wlkp :)))

 

"Dzień Dobry.

W końcu września adoptowaliśmy od Państwa suczkę Roxi. Minęło już trochę czasu odkąd jesteśmy razem i muszę przyznać, że Roxi jest spełnieniem naszych marzeń o domowym psie :) Jest cudownie łagodna dla dzieci, a jednocześnie jest wesołym i rozbrykanym towarzyszem zabaw - a tego nasze maluchy bardzo oczekiwały. Jest mistrzynią świata w przytulaniu, wykorzystuje każdą okazję, żeby być blisko, bliziutko, jak najbliżej tylko się da (co zresztą widać na zdjęciach). Uwielbia spacery, ładnie chodzi na smyczy, pozwala powycierać sobie mokre łapki i zaraz potem skok na ulubiony tapczanik i pełen relaks :) Nie da się jej nie kochać. Hoc nie ukrywam, że początki były trudne - przez pierwsze dwa dni Roxi odpoczywała tylko wtedy, gdy któreś z nas usiadło i odpoczywało, jeśli my byliśmy w ruchu, ona też cały czas krążyła i chodziła za nami; zostawiona po raz pierwszy na godzinkę sama dokonała paru zniszczeń; mieliśmy też incydenty z siusianiem na dywan, a na każdy głośniejszy dźwięk reagowała paniczną ucieczką. To się jednak zmieniło - Roxi jest już pewniejsza siebie, spaceruje i biega po ogrodzie z podniesionym ogonem, szczeka na nieznane sobie osoby i nie próbuje przed nimi natychmiast uciekać, czuje się panią obejścia i sytuacji :) Boi się jeszcze głośnych, nagłych dźwięków, ale już nie rzuca się do ucieczki, ale szuka wzrokiem kogoś na nas i uspokaja się pogłaskana. Namiętnie zaprzyjaźnia się z okolicznymi psami, nawet jak przy pierwszym podejściu zostaje obszczekana, to i tak podchodzi po raz drugi i trzeci, do skutku. Wystąpiła w obronie córki, gdy w zabawie babcia zrobiła w jej stronę jakiś gwałtowny ruch, Roxi warczała i zasłoniła Polę (teściowa do dzisiaj jest pod wrażeniem, całe szczęście pozytywnym :). Zaakceptowała całą rodzinę z przyległościami, nawet zaprzyjaźniła się z pieskiem siostry i podczas ich wizyt razem szaleją po ogrodzie. Mieliśmy trochę obaw przed adopcją, jak się nam ułoży, szczególnie że wcześniej choroba zabrała nam ukochaną sunię Milkę i baliśmy się porównań, które z góry pewnie wypadałyby na niekorzyść nowej psinki. Ale - wbrew tym wszystkim obawom - Roxi błyskawicznie znalazła drogę do naszych serc i teraz nie wyobrażamy sobie domu bez niej, nawet kosztem codziennego prania spodni i kurtek "ostempelkowanych" małymi łapkami :) A sąsiedzkie koty też już zostały poinformowane, że skończyły się bezstresowe spacerki po naszym ogrodzie :) Przed nami pierwsza wspólna zima i Święta, dzieci zastanawiają się, co Święty Mikołaj przyniesie Roxi, cóż, Święty będzie musiał się wykazac ...

Całą rodzinką 4 + 1 życzymy Całej Załodze schroniska oraz wszystkim Wolontariuszom wszystkiego: zdrowego, radosnego, wesołego, pogodnego, szczęśliwego i spełnionego. I duży "szacun" za to, co robicie !!!

Justyna, Tomek, Pola, Mikołaj i Roxi z Ostrowa."
 













Zenuś ze swoją ukochaną Panią pozdrawia z Hiszpanii - listopad 2014




Sonia ma nowy dom w Poznaniu - listopad 2014








Ziko pozdrawia z Krotoszyna :))














Żelka ma dom w Poznaniu - listopad 2014







Poldek pozdrawia z Turku - listopad 2014 :))








Kartofelek pozdrawia z Milicza :) - listopad 2014












Harry pozdrawia z Warszawy :)) - listopad 2014



Kilka słów z nowego domu:

"Właśnie wczoraj minął rok odkąd nasza rodzina powiększyła się o jednego członka! Harry jest już razem z nami równo rok, chociaż czas ten minął bardzo, bardzo szybko. Świętowaliśmy zatem jego urodziny (prawdopodobnie piąte - ale u nas pierwsze), bo postanowiliśmy dzień 9 listopada przyjąć jako dzień jego urodzin.  W naszej rodzinie to wielkie wydarzenie a... i pies po roku jest zupełnie inny, przeszedł całkowitą metamorfozę. Teraz naprawdę otworzył się. Ma masę psich przyjaciół, których już nie atakuje (oczywiście kilku wrogów trzeba było zachować, dla przyzwoitości, żeby adrenalina mogła poszybować w górę), na pyszczku nie ma już oznak smutku i zamyślenia. Potrafi sam rozpocząć zabawę, zaczepiając nas i wykazując duże poczucie humoru. Na spacerach szaleje, potrafi się bawić i brykać jak młody koziołek. Przywołany - biegnie natychmiast do nas i naprawdę widać, że cieszy się całym sobą. Uwielbia pieszczoty i tuli się do nas nieprawdopodobnie. Jest najcudowniejszym psem  na świecie i bardzo bardzo go kochamy. Jeszcze tylko na małe psy patrzy (niestety) konsumpcyjnie i boimy się dopuścić go do bliskiej konfrontacji z nimi, ponieważ wydaje nam się, że na pewno by je zjadł. Ale z czasem też nad tym zapanujemy a jeżeli nie.... no to trudno - po prostu będziemy unikać małych piesków i związanych z tym zagrożeń.
Po prostu genialny pies, do lekarza chodzi z przyjemnością i ciągnie mnie   tak jakby szedł na spotkanie towarzyskie. Daje sobie mierzyć temperaturę i jest naprawdę wspaniałym, rewelacyjnym pacjentem. Takie psy po prostu się nie zdarzają. On jest wyjątkiem. Szybko  zorientował się, że w domu najważniejsza jest lodówka i żadne jej otwarcie  nie obejdzie się bez jego udziału. Często śpi przy lodówce, skutecznie blokując dostępu do niej. Pani Magdo, nawet Pani nie wie jak bardzo jesteśmy wdzięczni i szczęśliwi, że dzięki Pani ten pies trafił do naszego domu. Życzę wszystkim psiakom, aby jak najszybciej znalazły prawdziwe, dobre domy. Bardzo serdecznie pozdrawiam"








Pompon pozdrawia wszystkich ze Skórzewa :)) - listopad 2014





Lemmi pozdrawia z Gdańska :))


















Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie - Metamorfozy XXV