Odwiedzin: 5308 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się


Promowane ADOPCJE:

Kamel (piesek)


Tawi (piesek)


Riko (piesek)


Till (piesek)






stat4u
Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53

212013
marca
Znajdka pilnie szuka domu !!!

Zostaliśmy poproszeni o pomoc w znalezieniu nowego domu dla małej koteczki - Znajdki. Może ktoś z Państwa może ją przygarnąć !?


 

„Kotka, którą przedstawiamy na zdjęciach nazywa się Znajda. Wołamy na nią Znajdula. Została porzucona jako maleństwo na pewną śmierć.
Nikt nie przyznawał się do porzuconych przed blokiem małych kociaków. Na jeden dzień niby zniknęły. Pewnego ranka ,po bardzo zimnej i deszczowej nocy mój brat wyszedł na zewnątrz i znalazł tam małego kotka. Wyglądał na nieżywego, kiedy się pochylił, zauważył, że kotek się poruszył. Zawołał mnie, kiedy go zobaczyłam nie miałam serca zostawić go na zewnątrz. Zabrałam do domu, ogrzałam, nakarmiłam. Cały dzień i noc kotek spał wymęczony. Na drugi dzień zaczął się ruszać, chodzić. Okazało się ,że to mała kotka. Nazwaliśmy ją Znajda , zdrobniale - Znajdulka. Zamieszkała u nas w domu. Była bardzo wystraszona, przerażona. Potrzebowała dużo ciepła i miłości. Zadomowiła się u nas. Wszyscy ja polubili. Teraz ma około 5/6 miesięcy (tak przypuszczam). Jest bardzo żywym kotkiem. Uwielbia się bawić, jest bardzo ciekawska, penetruje każdy zakamarek domu wyszukując czegoś do zabawy. Moja mama jest alergiczką. Od kiedy kot zamieszkał z nami, coraz częściej źle się czuła. Dostawała wysypki, duszności i katar. Zapadła decyzja, że kotek nie może z nami mieszkać. Zaczęliśmy  szukać mu nowego domu.  Niestety , nikt się nie odezwał jeszcze. Kotka nie załatwia się w domu. Pokazuje,że chce wyjść się załatwić. Jeśli jest ustawiona kuweta - załatwia się do kuwety. Bardzo potrzebuje, kogoś, kto da jej dom i miłość. Niestety teraz musi często,biegać pod blokiem. Do domu przychodzi na karmienie i spanie. Jest troszkę wystraszona tymi zmianami. Kocha przebywać w domu.Tu czuje się bezpiecznie.
Pilnie potrzebuje kogoś, kto jej zapewni ciepły kąt i miłość. Udało jej się uniknąć śmierci, niestety odpowiedniego domu nie znalazła......”
 









Dodane przez: Magda


182013
marca
!!! Dziękujemy !!!

Dziękujemy Niepublicznej Szkole Podstawowej im. Janusza Korczaka i Przedszkolu Samorządowemu w Kromolicach za dary dla naszych psiaków :)

Dodane przez: Magda


132013
marca
A my zimę lubimy ;)

Ostatki zimowych szaleństw !!! :)

14.03.2013

Oluś
















Kama












Sali









Tropek








13.03.2013

Dżuczek










Bono


























Merlin














Dodane przez: Magda


102013
marca
Szczeniaki czekają na domy !

Piesek1






Piesek2








Suczka

(na pierwszym planie)






Piesek1 i Suczka :)


 

Dodane przez: Magda


92013
marca
!!! Dziękujemy !!!

Dziękujemy, że stale jesteście z nami i wspieracie naszą działalność :)


Tym razem bardzo dziękujemy za wpłaty:
 

Renacie J. – 50zł – wpłata na schronisko,

Katarzynie K. – 10zł – dla radlińskiego Bartka,

Katarzynie S. – 30zł – od Lupuska z Rodziną dla Przyjaciół,

Tatianie Z. – 25zł – dla radlińskiego Bartka,

Barbarze K. – 50zł – wpłata dla piesków z pozdrowieniami od Foniki z Nekli i jej Właścicieli :),

Marcie S. – 75,41zł – dla Kartofelka,

Iwonie C. – 30zł – trzy grosze dla piesków :),

Firmie VIGGET SP. Z O.O. S.K. – 1000zł – darowizna na cele statutowe,

Ilonie G. – 10zł – na leczenie psiaków,

Natalii B. – 30zł – na szelki dla Rudego i Moruska :),

Iwnie M. – 40zł – darowizna dla zwierzaków,

Joannie J. – 70zł – darowizna dla radlińskiego Bartka.

Dodane przez: Magda


82013
marca
!!! Pilne !!!

Wczoraj został znaleziony pies, ma około 10-12 miesięcy, jest bardzo duży, łagodny, usłuchany.
Prosimy o kontakt ze schroniskiem właściciela psa lub kogokolwiek, kto poznaje psiaka i wie gdzie jest jego dom !!!

660 662 171
660 662 191







Dodane przez: Magda


32013
marca
Zespół Szkół Nr 3 pomaga psiakom :)

28 lutego w Zespole Szkół nr 3 w Krotoszynie odbyła się prelekcja na temat naszego schroniska, która miała zakończyć wielką zbiórkę.
Uczniowie przygotowywali się do spotkania już przez dłuższy czas. Najpierw zbierali koraliki, z których dzielne dziewczyny wykonały masę bransoletek na kiermasz na rzecz schroniska, na którym można było kupić również coś słodkiego.






 

Dodatkowo przez cały czas trwania akcji, odbywała się zbiórka karmy, smakołyków i funduszy dla schroniskowych psiaków.

W prelekcji oraz sprzedaży na kiermaszu brały udział przede wszystkim klasy VI a i c, które włożyły wiele wysiłku w zorganizowanie całej akcji.

Psiaki otrzymały od uczniów wiele smakołyków oraz karmę jak również pomoc finansową w kwocie 400,00 zł.

Główną gwiazdą spotkania był Maksio, który również otrzymał prezenty i podziękowanie za przybycie na lekcję :)










Dziękujemy przede wszystkim Pani Izabeli Serafiniak, która ciągle wspomina w szkole o naszych psiakach. Jak się okazało dzięki tym opowieściom, dzieci znają większość schroniskowych historii i tak chętnie włączają się w akcje na rzecz schroniska. Bardzo dziękujemy za taką edukację i uwrażliwianie na los zwierząt.
Jeszcze jedną rzeczą, która nas bardzo mile zaskoczyła to gazetka na szkolnym korytarzu, na której są wszystkie psiaki z naszego schroniska wraz ze zdjęciami i opisami!


Co więcej dostaliśmy również przepiękną psią laurkę z podziękowaniami za przybycie na spotkanie, która będzie teraz zdobić nasze biuro w schronisku!





Dziękujemy :)

Dodane przez: Magda


262013
lutego
!!! Dziękujemy !!!

Dziękujemy kolejnym darczyńcom, którzy dzielnie nas wspomagają :)


1. Dziękujemy pracownikom Urzędu Skarbowego w Krotoszynie, którzy zorganizowali zbiórkę na rzecz krotoszyńskiego Schroniska. Otrzymaliśmy sporo karmy – suchej i konserw a także koce do wyściełania bud :)




 

2. Dziękujemy Iny, która w Holandii prowadzi Koci Azyl za dary dla naszych psiaków – dobrej jakości karmę suchą, psie przysmaki, koce i ręczniki. Dziękujemy też Mirce, która brała czynny udział w organizowaniu transportu i Fundacji Dutchy Adoptions za przywiezienie darów do Polski.





 

3. Dziękujemy firmie Vigget za przekazanie na rzecz schroniska urządzenia RazonMed do magnetoterapii. Urządzenie pomoże nam przywracać psie zdrowie sprawniej, co w schroniskowych warunkach jest bardzo istotne :)




 

4. Dziękujemy nowym właścicielom naszej Grosi za worek karmy podarowany przy okazji adopcji suczki.

Dodane przez: Magda


252013
lutego
Jednodniowa adopcja Śliwki - czyja to wina?!



 

W związku z powtarzającymi się sytuacjami powrotów psów do schronisk, nieszczęśliwych wypadków i psich ucieczek z nowych domów postanowiliśmy napisać parę słów dla zainteresowanych adopcją zwierząt ze schroniska.
 
W rozmowach przed adopcyjnych i na wizytach rozmawiamy z Wami szczerze, opowiadamy szczegółowo o naszych podopiecznych. Często proponujemy inne psy niż wcześniej przez Was wybrane...Dlaczego? Bo je znamy, wiemy jak reagują w określonych sytuacjach, staramy się nie narażać Was i zwierząt na niepotrzebny stres. Nie zawsze wybrane przez Was zwierzę odnajdzie się w warunkach, które możecie mu zaoferować a czasem po prostu widzimy, że dany pies nie spełni Waszych oczekiwań. Zazwyczaj nas nie słuchacie, wszystko wiecie lepiej, uważacie się za doświadczonych opiekunów bo ZAWSZE mieliście psy, bo mieliście już psa ze schroniska, bo MACIE DOŚWIADCZENIE. Skąd więc te powroty? Wypadki? Ucieczki? Oczywiście zdajemy sobie sprawę że takie rzeczy się zdarzają, ale wielu z tych sytuacji można by uniknąć gdybyście nas wysłuchali i skorzystali z naszych rad.
 
Tak samo my, jak wiele innych fundacji i stowarzyszeń boryka się z tymi problemami. Dla Was to jeden pies, z którym po prostu się Wam „nie udało”, dla nas to kolejne skrzywdzone stworzenie, często wyrwane śmierci, uratowane z okropnych warunków. To „ nasz” pies lub kot. Dajemy z siebie wszystko żeby polepszyć im życie a Wy tak beztrosko je oddajecie bo „nie wyszło”, bo szczeka, bo nie szczeka, bo niszczy, bo nie bawi się piłką, bo bawi się za dużo … Spuszczacie ze smyczy mimo naszych ostrzeżeń, wielu z Was nie chce się nawet włączyć w poszukiwania zaginionego psa bo po co...da sobie radę...
 
Adopcja Śliwki jest tego przykładem, przykładem na ignorancję adoptujących. Od początku było wiadomo jakim psem jest Śliwka. Odradzaliśmy jej adopcję, po wizycie przed adopcyjnej, która wypadła pozytywnie proponowaliśmy nadal rozważenie adopcji innego psa. Adoptujący chcieli tylko Śliwkę i nie mogło być mowy o innym psie a my wiedząc ile czasu spędziła w schronisku i chcąc jej dać może ostatnią szansę na dom zgodziliśmy się...

Śliwka dwa tygodnie przed adopcją została zabrana ze schroniska do domu naszej wolontariuszki, chcieliśmy sprawdzić czy sobie poradzi, czy będzie umiała żyć w domu z innym zwierzakiem. Nie było żadnych problemów, nawet zostawała z nim sama i wszystko było w porządku. Robiła wyraźne postępy, ale wiedzieliśmy, że nigdy nie będzie z niej kanapowa przytulanka. To pies skrzywdzony, który może do końca swojego życia będzie nieufny i wymagający większej uwagi. O wszystkim informowaliśmy nowy dom, który cały czas deklarował, że ma doświadczenie i sobie poradzi.  
Potem stresująca podróż, nowi ludzie, nowy dom, nowy towarzysz pies. Suczka czuła się niepewnie, była przestraszona a adoptujący ze swoim „doświadczeniem” nie dali jej żadnej szansy... Trafiła do nowego domu w sobotę po południu a w niedziele rano była już z powrotem w schronisku...W rozmowie z opiekunami wyszło szydło z worka, nie dostosowano się do naszych rad, nie wzięto pod uwagę naszych wskazówek, spisano psa na straty bo tak było wygodnie...Śliwka trafiła do schroniskowego kojca, nie mieliśmy nawet szansy na znalezienie dla niej domu tymczasowego. To kolejna trauma dla staruszki, kolejne porzucenie, jak zwykle ucierpiał pies a ludzie pławią się w samozadowoleniu jacy dobrzy są bo chcieli pomóc.
 
Oczywiście nie wszyscy adoptujący są nieodpowiedzialni, większość jednak radzi sobie z psami, nie zrażając się początkowymi trudnościami. Takim przykładem z ostatnich tygodni jest na pewno adopcja niewidomego Lupusa, który czasem potrafił ugryźć ze strachu, co też zrobił już w samochodzie jadąc do nowego domu. Jednak nowi opiekunowie zupełnie się tym nie zrazili, bo wiedzieli, że taka zmiana, to ogromny stres dla psa i postanowili mimo wszystko podjąć próbę pracy z nim. Ich praca i cierpliwość przyniosły efekt i pies świetnie odnalazł się w nowych warunkach.
To tylko jeden przykład, a przecież więcej psów wycofanych i z objawami agresji lękowej wychodzi z powodzeniem z naszego schroniska, bo wystarczy trochę zaangażowania i dobrej woli nowych opiekunów, by pies nie musiał znowu cierpieć.

My naprawdę znamy te psy i naprawdę z nimi pracujemy, mimo tego zachowania lękowe mogą powrócić w nowym otoczeniu, dlatego taka ważna jest ciągłość pracy z psem i cierpliwość nowych właścicieli. My ze swojej strony dajemy Wam konkretne wskazówki jak należy postępować z danym psem i mamy nadzieję, że będziecie się do nich stosować a nie, jak to często bywa, ignorować nasze zalecenia.
Sytuacja Śliwki jest spowodowana właśnie zupełnym zignorowaniem naszych wskazówek, przez co cierpi jak zwykle tylko pies. 
 

Dodane przez: Magda


222013
lutego
!!! Dziękujemy !!!

Dzięki Wojtkowi i Kamili z naszego krotoszyńskiego TOZ-u schronisko staje się coraz ładniejsze i bardziej funkcjonalne. Wprawdzie teren schroniska jest maleńki i niewiele daje możliwości do polepszenia sytuacji zwierząt tam przebywających, to jednak Wojtek łamie wszelkie ograniczenia i swoją pomysłowością zadziwia wszystkich dookoła :).

W ubiegłym roku postawił bramę oddzielającą dwie części schroniska, co ułatwia pracę pracownikom, którzy sprzątając boksy na tyłach schroniska mogą wypuścić psiaki na teren, bez obawy, że pobiegną od razu do bramy wyjściowej.  

Wojtek naprawia wszystkie budy na terenie schroniska, ociepla je a często zbija z kilku zużytych bud całkiem nowe, przez co psy tej zimy miały nieporównywalnie lepsze warunki.  

Dzisiaj natomiast jedno z pomieszczeń w schronisku wyposażył w klatki do przetrzymywania psiaków po zabiegach, czy też szczeniąt, które są za małe by umieszczać je w kojcach zewnętrznych.
Klatki są dwie - solidnie wykonane, z możliwością dzielenia ich na kilka mniejszych, jeśli będzie konieczność umieszczenia większej liczby psów.








Wojtek z Kamilą wykonują też statuetki i kubeczki, które są nagrodą dla darczyńców wspierających naszą działalność na rzecz krotoszyńskiego schroniska :)


 

Kamilo, Wojtku – DZIĘKUJEMY !!!!!!!!!!

Dodane przez: Magda



Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53