Odwiedzin: 7842 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się


Promowane ADOPCJE:

Franco (piesek)


Tola (suczka)


Messi (piesek)


Julek (piesek)






stat4u
Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53

92016
kwietnia
Super mama i dzieciaki ...

Kolejna interwencja, kolejne życia... Mama i dzieci. Cudowna filigranowa dziewczynka z błękitnymi oczami i szóstką maleństw. Cóż było robić? W takich sytuacjach czujemy się zupełnie bezsilni, każde kolejne szczenię = kolejny bezdomny pies....

Zabraliśmy mamę ze szczeniętami, wszyscy piękni, mama wyjątkowa, cudowna, oddana bez reszty swoim dzieciom, nie mogliśmy ich zostawić.

Kolejny dzień i kolejne nieszczęście - dwa maluchy porzucone w torbie w parku. Wiemy jakie to obciążenie dla niej, wiemy jakie to będzie dla niej trudne...Dokładamy maluchy z torby i ta cudowna mama je karmi, są o połowę mniejsze od „rodzeństwa” ale radzą sobie świetnie.

Prosimy Was o pomoc. Maluchy potrzebują domów, trzeba jak najprędzej dziewczynę odciążyć. Wszystkie dzieciaki mają około 4 tygodni, jeszcze kilka spędzą ze swoją Super mamą, liczymy że znajdziemy domy tak oddane jak ich mama. Na już potrzebujemy wysoko energetycznej karmy dla suk karmiących i karmy dla szczeniąt bo dzieciaki niebawem zaczną same jeść.

 





dwa szczeniaki porzucone w worku koło dworca kolejowego ...

Dodane przez: Magda


52016
kwietnia
Poszukujemy pracownika!


Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, Oddział w Krotoszynie zatrudni pracownika na stanowisku – Opiekun Zwierząt w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie (średnio 125 godzin w miesiącu).

OPIS STANOWISKA PRACY:

Do zadań Opiekuna Zwierząt należy między innymi:

- codzienne sprzątanie boksów,
- prace gospodarcze,
- przygotowanie posiłków dla zwierząt,
- karmienie zwierząt,
- odławianie zwierząt z terenu gmin należących do Stowarzyszenia Eko7,
- obsługa klienta,
- zabiegi pielęgnacyjne zwierząt,
- współpraca z wolontariatem, policją, strażą miejską i współpracującymi gminami.

Wymagania obowiązkowe:

- wykształcenie minimum zawodowe,
- prawo jazdy kat. „B”,
- dobry stosunek do zwierząt,
- dyspozycyjność,
- umiejętność pracy w warunkach stresu,
-umiejętność dobrej organizacji
- umiejętność pracy w zespole,
- wysoka kultura osobista,
- komunikatywność, sumienność, obowiązkowość.

Mile widziane:

- doświadczenie w pracy ze zwierzętami.

CV ze zdjęciem i list motywacyjny należy składać w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt, przy ul. Ceglerskiej 11 lub na adres katarzyna.odrowska@toz.pl - najpóźniej do dnia 20 kwietnia 2016r. w godzinach od 13:00 do 15:00.

Składając dokumenty prosimy o załączenie klauzuli:"Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb procesu rekrutacji zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych (Dz.U.02.101.926 tekst jednolity z późniejszymi zmianami)".

tel. 604-757-177

Dodane przez: Magda


242016
marca
Dziękujemy !!!

Na początku roku w Zespole Szkół w Sośniach zorganizowana została zbiórka karmy do Schroniska dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie. Celem tego przedsięwzięcia była poprawa standardu pobytu zwierząt w schronisku, kształtowanie postawy przyjaciela zwierząt oraz wdrażanie dzieci i osób dorosłych do aktywnego udziału w zbiórce żywności.

Organizatorem i koordynatorem akcji była pani Beata Boratyńska, która zbiórkę prowadziła wraz z Samorządem Uczniowskim.

Cieszymy się, że tak wielu uczniów z klas podstawowych oraz gimnazjum wzięło udział w tej akcji i że los bezdomnych, porzuconych zwierząt nie jest obojętny uczniom szkoły.

Do schroniska przekazano suchą karmę, puszki, smycze, obroże, koce, zabawki i inne rzeczy niezbędnych w schronisku.

Darczyńcom z całego serca dziękujemy. Każdy, kto przekazuje na rzecz ratowania zwierząt dobro materialne nie wie, że z tymi dobrami przekazuje swoją miłość do zwierząt, one są za to Wam drodzy Darczyńcy najwdzięczniejsi :)

Dodane przez: Magda


202016
marca
Dziękujemy !!!


 

Dziękujemy Darczyńcom :)

Ewelinie O. – 30zł – na potrzeby schroniska,
Paulinie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Ori,
Krzysztofowi G. – 35zł – adopcja wirtualna – Bryś,
Black Crackle MOHAA Clan – 70zł – adopcja wirtualna – Dorka i Mami,
Magdalenia K. – 40zł – adopcja wirtualna – Till,
Mirosławie W. – 70zł – na potzreby schroniska w Krotoszynie,
Agacie F. – 40zł – adopcja wirtualna – Kolka,
Piotrowi H. – 35zł – adopcja wirtualna – Tako,
Julii M. – 30zł – darowizna na Albi z Rawicza,
Annie G. – 20zł – darowizna na Albi z Rawicza,
Katarzynie S. – 20zł – z pozdrowieniami od Lupuska :),
Michalinie K. – 20zł – darowizna na Albi z Rawicza,
Krzysztofowi K. – 40zł – adopcja wirtualna – Aleks,
Joannie K. – 50zł – na zwierzęta,
Weronice W. – 20zł – darowizna na Albi z Rawicza,
Janowi F. – 30zł – darowizna na Albi z Rawicza,
Marcie K. – 25zł – darwizna na Albi z Rawicza,
Gabrieli G. – 40zł – od Rivy na potrzeby schroniska,
Marcie B. – 50zł – darowizna na Albi z Rawicza,
Aleksandrze J. – 40zł – adopcja wirtualna – Hana,
Aleksandrze H. – 5zł – darowizna na Albi z Rawicza,
Markowi P. – 37,27zł – adopcja wirtualna – Alik,
Maricie K. – 300zł – darowizna na Albi z Rawicza,
Elżbiecie K. i Fabianowi K. – 50zł – na cele statutowe TOZ,
Martynie R. – 50zł – darowizna na Albi z Rawicza,
Jolancie K. – 40zł – adopcja wirtualna – Boston,
Małgorzacie B. – 35zł – adopcja wirtualna – Etna.
 

Dziękujemy Pani Klaudi za przekazaną karmę :)




Dziękujemy Zespołowi Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 2 w Krotoszynie :)


 

Dziękujemy Panu, który przyniosł do schroniska koce i kołderki do ocieplenia bud :)




Dziękujemy Pani Reginie Kromarek ze sklepu Regstyl za przekazane rzeczy do ocieplenia bud :)




Dziękujemy Zespołowi Szkół Nr 2 z Oddziałami Integracyjnymi w Krotoszynie :)




Dziękujemy Ośrodkowi Szkolno - Wychowawczemu w Miliczu :)




Dziękujemy Zespołowi Szkół Ponadgimnazjalnych Nr 1 w Krotoszynie :))




Dziękujemy Pani, która zakupiła piękne posłanko dla psiaków i przysmaki :)



Dodane przez: Magda


192016
marca
Cuda się zdarzają !!!!

Czy cuda się zdarzają? Owszem, zdarzają się jak najbardziej. Bywa, że cuda te zauważamy przez przypadek, tak jak ten cud. Nieco połowiczny dla nas, ale mamy nadzieję że ktoś z Was uczyni go cudem kompletnym...Dla niego, dla Oskara...

Oskar był psem zupełnie dzikim, biegał sobie po lesie, nieraz widywano go jak w świetnej komitywie hasał z dziką zwierzyną. Takie było życie Oskara od kiedy ktoś go porzucił. Zgłoszony do odłowienia w końcu trafił pod nasze skrzydła. Nie było łatwo. Oskar nie chciał współpracować, nie potrzebował człowieka do szczęścia, nie ufał. Praca z Oskarem nie należała do najprostszych. Spacery? Oskar leży i się nie rusza...Tylko determinacja i upór wolontariuszy doprowadziły Oskara do stanu w którym mógł iść do adopcji.

Kochany, wypieszczony, nadal nieco nieufny ale otwarty i skupiony na człowieku. Znalazł się dom. Oskar był w nim kilka dni i zniknął. Mimo naszych zaleceń, próśb, mimo tego że znali jego historię i wiedzieli jak wiele uwagi wymaga.

Szukaliśmy go całymi tygodniami, zjeździliśmy sąsiednie gminy, rozwiesiliśmy ogłoszenia bo rodzina adopcyjna zupełnie nie poczuła się w obowiązku. W końcu straciliśmy nadzieję na jego odnalezienie, jedyne co pozostało to wiara w to, że Oskar da radę, że może gdzieś tam biega po lesie jak kiedyś ,a dobrzy ludzie go dokarmiają.

Nie zapomnieliśmy o nim, nasi wolontariusze też pamiętali Oskara i po dwóch latach, zupełnie przypadkiem nasza Wiktoria zauważyła go na stronie przytuliska. Ekspresowa wymiana zdjęć, informacji i wielka radość, bo może to on, NASZ OSKAR! Dzisiaj wiemy już, że to on :) Odłowiony przez nich rok temu...Cały jeden rok, pierwszy po zniknięciu Oskara pozostanie jego tajemnicą...

Pojechaliśmy po niego od razu, chcieliśmy zabrać do nas, ale na miejscu wszystko wyglądało inaczej. W naszym schronisku jest 85 psów, tam 14, codziennie są wolontariusze, codziennie ktoś przytula Oskara, ktoś o niego dba i go kocha. Wiedzą że jest wyjątkowy, delikatny i wrażliwy. Wiedzą, że potrzebuje wyjątkowego domu, takiego mądrego i na zawsze. Pomóżcie nam go szukać. Minęły dwa lata, Oskar tym samym o dwa lata starszy. Nieco bardziej zmęczony życiem.

Jeżeli nikt z Was nie może go przygarnąć, to może zechcecie wesprzeć go finansowo . Znajdziemy dla niego domowy hotel, żeby mógł spokojnie czekać na własną kanapę, nie w kojcu. Prosimy też o udostępnianie Oskara na fb, może komuś drgnie serce na jego widok, może ktoś pokocha naszego Oskara.
 



Oskar jeszcze pod naszą opieką, ponad 2 lata temu:

https://picasaweb.google.com/117700433488888283254/OSKAR

Dodane przez: Magda


172016
marca
!!! AKCJA "Przytul zwierzaka ze schroniska" !!!

POLUB NAS I POMAGAJ ZWIERZAKOM W AKCJI "PRZYTUL ZWIERZAKA ZE SCHRONISKA"

 

IDZIE WIOSNA każdemu z nas przyda się fajna koszulka, a każdemu ze zwierzaków ze schroniska przyda się miska wypełniona jedzeniem. Co łączy koszulkę i zwierzaki ze schroniska?

Akcja PRZYTUL ZWIERZAKA ZE SCHRONISKA organizowana przez Schronisko w Krotoszynie we współpracy z MojaKampania.pl

CEL AKCJI: Zakup karmy dla psów i kotów ze schroniska w Krotoszynie

POMAGAJ NA DWA SPOSOBY:

1. KUP KOSZULKĘ LUB TORBĘ Z NASZYM NADRUKIEM
Każda kupiona koszulka lub torba pozwoli na zakup karmy dla psów i kotów znaszego schroniska. Jedna koszulka to minimum pięć nakarmionych mordek i pyszczków

2. WYPROMUJ AKCJĘ WŚRÓD ZNAJOMYCH.

Udostępnij informacje o akcji na swojej osi czasu na Facebooku i w innych mediach społecznościowych. Zachęć znajomych do wsparcia zwierzaków ze schroniska i propagowania idei pomocy.
MOJAKAMPANIA.PL


https://mojakampania.pl/toz-krotoszyn/przytul-zwierzaka-kot.html

https://mojakampania.pl/toz-krotoszyn/przytul-zwierzaka-pies.html



Dodane przez: Magda


142016
marca
Schroniskowa interwencja

Dzisiaj dziewczyny ze schroniska miały nietypową interwencję. Do zbiornika z wodą w Zdunach wpadł pies w typie bernardyna. Na miejscu była już Ochotnicza Straż Pożarna ze Zdun, która wyciągnęła psa z wody. Trzeba było odpompować część wody, żeby dostać się do psa. Pies prawdopodobnie spędził całą noc w wodzie.  Miał szczęście, że usłyszał go jeden z działkowiczów, który powiadomił Straż.

Przemarznięty i wycieńczony pies został przewieziony do weterynarza, zbadany, zabezpieczony lekami. Obecnie przebywa w Schronisku, w ogrzewanym pomieszczeniu. Mamy nadzieję, że Bonar (bo takie imię otrzymał) szybko dojdzie do zdrowia.

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami bardzo dziękuje OSP ze Zdun za szybką i profesjonalną akcję !









Dodane przez: Magda


132016
marca
Zapraszamy do zakładki - METAMORFOZY ...

Dział - Metamorfozy na naszej stronie powstał z chęci podzielenia się z Państwem zdjęciami naszych psiaków w nowych domach. Otrzymujemy je regularnie i zawsze sprawiają nam mnóstwo radości :)

Jednak zdjęcia te są też dowodem, że pies ze schroniska doskonale odnajduje się w domu, który otoczy go miłością i zrozumieniem. I nie ma znaczenia czy jest to adoptowany szczeniak czy staruszek, który pół życia spędził w schroniskowym boksie. Może nawet ten drugi kocha bardziej ...




fot. Patrycja, właścicielka Koke :)

Zapraszamy do działu - Metamorfozy !!!
(zakładek jest 31, najnowsze zdjęcia w ostatniej zakładce)

Dodane przez: Magda


122016
marca
Ciąg dalszy tematu adopcji ...

Nieudane adopcje zdarzają się nam rzadko, przecież każdy dom jest sprawdzany – rozmawiamy z ludźmi, uświadamiamy, opisujemy sytuacje, które mogą mieć miejsce po adopcji psa – jak się zachować kiedy nowy członek rodziny trafia do domu. Staramy się dopasować psa do rodziny, bo niekiedy wybór psa nie jest trafiony. My te psy znamy, wiemy jaki dom będzie odpowiedni dla każdego z psów, które mamy pod opieką. Najlepsze domy to te, gdzie ludzie nas słuchają, dopytują, interesują się charakterem psa a przy wyborze nie kierują się tylko jego wyglądem.

Jednak od czasu do czasu zdarzają się adopcyjne pomyłki - od takich, które nas zaskakują totalnie, do tych stale powtarzających się sytuacji oddania psa z powrotem do schroniska z powodów błahych, wynikających z drastycznej nieodpowiedzialności ludzi i braku empatii do zwierzęcia. Niestety nie zawsze możemy przewidzieć takie zachowania na wizycie przed adopcyjnej. Oczywiście często zgłaszają się osoby, które ewidentnie nie powinny posiadać psa. Zdarzają się przypadki, że podczas wizyty przed adopcyjnej dla naszego psiaka, odbieramy psy, które już są w danym domu, bo ludzie nie widzą nic złego w dwóch zagłodzonych psach na podwórku, itd.

Ostatnio wróciły do nas dwa psiaki. Rodziny sprawdzone, ludzie wzbudzający zaufanie, rozumiejący potrzeby psa i zdający sobie sprawę z przejściowych problemów wynikających z adopcji zwierzęcia. Jedna z adopcji w maju 2015 – suczka Poni. Nowa właścicielka zachwycona psem, w przesyłanych informacjach mailowych piękne zdjęcia i wyznanie, że ta adopcja to „najlepsza decyzja w jej życiu”. Już na początku 2016 r. pies wraca z powodu ciąży właścicielki. Poni miała szczęście bo nim wróciła do schroniska znaleźliśmy nowy dom. Tyle szczęścia nie miała Rima adoptowana w listopadzie ubiegłego roku. I znowu deklaracja dobrej opieki, odpowiedzialności za psa, itd. Wczoraj trafiła z powrotem do schroniska. Powód – alergia dziecka. Żeby było zabawniej pan chciał nam oddać dwa psy, bo w międzyczasie załatwił sobie jeszcze szczeniaczka labradora. I pomyśleć, że w styczniu czy lutym dziecko alergii nie miało. Oddanie psa bez refleksji, bez zastanowienia co pies czuje, tak po prostu – z kanapy do schroniskowego kojca.

Oprócz tych zwrotów ze zwykłego braku empatii, uczuć i refleksji są też inne sytuacje, bo pomysłowość ludzi nie zna granic.

I tak słuch ginie po adoptowanym w listopadzie 2014 roku Sotim. Dom we Wrocławiu - oczywiście sprawdzony przez doświadczoną osobę w wizytach przed adopcyjnych . Normalna rodzina z jednym dzieckiem w wieku szkolnym. Pies pojechał. Po miesiącu zero wiadomości, zaczynamy wydzwaniać, nikt nie odbiera telefonu. W końcu odbierają i mówią, że psa już nie mają bo warczał, nie chcą powiedzieć gdzie wydali psa. Dopiero po przypomnieniu warunków umowy adopcyjnej podają adres. Kontaktujemy się z nowym właścicielem, przeprowadzamy wizytę, na szczęście pies trafił dobrze. I tu zaskoczenie – pies został kupiony z ogłoszenia internetowego!! Przed ogłoszeniem psa, państwo, którzy go od nas adoptowali, przefarbowali mu sierść na głowie na czarno, żebyśmy przypadkiem nie poznali Sotiego w sieci.

Sprawa ta została natychmiast zgłoszona do sądu, we wrześniu 2015 roku zapada wyrok w sprawie o zapłatę kary umownej 3 tys. zł za niedotrzymanie warunków umowy adopcyjnej.

To nie pierwszy taki wyrok i z pewnością nie ostatni. W związku z brakiem odpowiedzialności i odrobiny empatii wśród osób adoptujących nasze psy, będziemy jeszcze skrupulatniej sprawdzać domy zainteresowane ich przygarnięciem. Wymagać będziemy bezwzględnego przestrzegania wszystkich zapisów umowy adopcyjnej , tym samym egzekwując zobowiązania w niej zawarte. Zwierzęta czują tak jak my, porzucone przeżywają traumę, często są to urazy psychiczne trudne do naprawienia. Nie zgadzamy się na to. Podejmując więc decyzję o adopcji zastanówcie się sto razy, zwierzę to nie zabawka.

Serdecznie pozdrawiamy wszystkich prawdziwych przyjaciół zwierząt, całą rzeszę wspaniałych opiekunów u których nasi podopieczni znaleźli spokój, miłość i bezpieczeństwo. Dzięki Wam wiemy, że nie warto się poddawać.

Magda, TOZ Krotoszyn



Dodane przez: Magda


102016
marca
Kropka wróciła do schroniska ...

Dzisiaj o tym jak ważne są wizyty przed adopcyjne, ale też monitorowanie domów po adopcji. Staramy się z każdą nową rodziną utrzymywać kontakt, umowa adopcyjna też zobowiązuje do przesyłania informacji o adoptowanym psie.

Kontakt taki, telefoniczny czy mailowy, ma funkcję nie tylko informacyjną, w razie problemów w nowym domu, staramy się pomóc, doradzić czy zwyczajnie dać wskazówki jak postępować z psem. Zależy nam na tym, aby każdy pies trafił do dobrego domu, który zaspokoi jego potrzeby, w końcu psy są różne – spokojne i szalone, odważne i bojące się. Nie każdy pies pasuje do każdego domu, dlatego staramy się doradzić przy adopcji psa, tak aby dwie strony były szczęśliwe, zwłaszcza pies ;)

Jednak część domów nie stosuje się do zapisu umowy i po adopcji psa słuch o nim ginie. Sami musimy dzwonić, dopytywać, prosić o zdjęcia, w końcu przeprowadzać wizytę po adopcyjną.  

I tak było z Kropką adoptowaną w grudniu 2013 roku. Na początku był kontakt telefoniczny, właścicielka zapewniała, że wszystko jest w porządku, pies cudowny, bezproblemowy. Potem wiadomości sms-owe, ale już tylko na wyraźne zapytanie z naszej strony. Kilka miesięcy temu telefon już nie odpowiadał. Kontakt się urwał.

W lutym tego roku zadzwoniło do nas Głogowskie Stowarzyszenie Pomocy Zwierzętom AMICUS, że znaleźli psa z chipem zarejestrowanym na krotoszyńskie schronisko – naszą Kropką. Pies został wydany do Głogowa, a znaleziony w pobliskiej wsi – w tragicznym stanie, z raną ciętą pachwiny. Na naszą prośbę dziewczyny z AMICUSA przeprowadziły wizytę w domu właścicielki psa, w Głogowie. Otrzymały informację, że wnuczka wyjechała z psem za granicę a sam pies czuje się świetnie !!!!

Potem był kontakt telefoniczny z właścicielką, która w totalnej histerii tłumaczyła się, że psa zostawiła u teściowej bo pracuje za granicą (tu kolejne złamanie zapisu umowy, o zmianie miejsca pobytu psa).  Już nie wspominając o tym, że pies biegał cały czas po ulicy, nikt się nim nie przejmował, nawet jak leżał pocięty przez 2 dni,  kilkanaście metrów od domu.

Nic nas już nie powinno dziwić, jednak każda taka sytuacja totalnie wyprowadza z równowagi. Odebraliśmy psa, przewieźliśmy do schroniska w Krotoszynie. Od tego momentu właścicielka, która była tak bardzo „przejęta stanem suczki” ani razu nie zadzwoniła zapytać się czy pies żyje.

Bardzo dziękujemy Głogowskiemu Stowarzyszeniu Pomocy Zwierzętom AMICUS za szybką interwencją u lekarza weterynarii i opiekę nad psem.
 







Kropka czeka na nowy, odpowiedzialny dom !

http://krotoszyn.eadopcje.org/psiak/1272

Dodane przez: Magda



Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53