Odwiedzin: 5374 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się


Promowane ADOPCJE:

Messi (piesek)


Julek (piesek)


Tola (suczka)


Franco (piesek)






stat4u
Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53

292011
listopada
Wieści od naszej Szyszki z Holandii :)

Szyszka (teraz Suzi) pojechała do Holandii 27 listopada. Dostaliśmy tłumaczenie wieści z nowego domu Szyszki.
Zamieszkała razem z Sabcią (teraz Rosa) adoptowaną również z naszego schroniska :))
Przeczytajcie sami :)

poniedzialek (28.11.2011)
 
Bylam z nimi wlasnie na spacerze w lesie, pojechalysmy autem. Kupilam psie kocyki i polozylam na tylnym siedzeniu, obie suczki umiescilam luzem tam. Ku mojemu zdziwieniu poszlo swietnie, siedzialy sobie razem z tylu, wygladajac troche przez okno.
Szelki dla Suzi sa dobrym pomyslem, juz idzie w nich dobrze, choc troszke skreca jeszcze od lewej do prawej.
Razem z Rosa wszystko obwachuja i siusiaja wszedzie, kurcze, zupelnie jak psy!!!
 
Kiedy wrocilysmy do domu, wykapalam Suzi, niezle pachniala, wystarczyla godzina na wietrze i siersc zrobila sie taka tlusta i matowa. Wsadzilam wanienke dla dzieci pod prysznic i fajnie wymylam sunie, pani Suzi nie byla jakos specjalnie zachwycona, ale udalo mi sie ja utrzymac w wanience. Sama tez bylam troche pokryta piana!
Na zdjeciach widac ja, jak wlasnie ja wytarlam recznikiem, czy to nie jest cudo!?
 
Rosa nie pozwala jej jeszcze wchodzic do salonu, warczy, ale Suzi jest prawdziwa oportunistka. Znalazla sobie wysmienite miejsce przy grzejniku w korytarzu, a ze wszystkie drzwi sa u mnie otwarte, to i tak jest z nami.
Dumna jestem z obu suczek, ze sie tak dobrze zachowuja, to jest przeciez pierwszy dzien razem. Jestem wiec przekonana, ze bedzie coraz lepiej.
 
 
Przyjazd (27.11.2011)
 
No, to bylo znow przezycie, wczoraj wieczorem – stac i czekac na busik z pieskami. Tym razem czekalam juz razem z Rosa.
Mala Suzi siedziala w aucie jako jedyna za siedzeniami, cala podroz nie bylo jej slychac, reszta psiakow byla z tylu.
Rosie cale to zamieszanie sie nie podobalo i chciala wrocic do samochodu.
Tak wiec moglam spokojnie wyjac Suzi z jej klatki, jej, jaki to skarb!
Ona jest kochana i taka wzruszajaca z tymi swoimi dzikimi klaczkami!
 
Dosc szybko zrobila dwie wielkie kaluze i wyprodukowala troche kupek, ktorych nie powstydzilby sie owczarek, jej, ile kupki sie zmiescilo w tym malenkim cialku, nie do wiary!
Potem poszlam po Rose i razem przeszlysmy sie kawalek, poszlo calkiem niezle, troche wachania, troche powarkiwania, ale nie bylo jakichs powaznych starc.
Pogadalam jeszcze troszke z ludzmi i poszlam wsadzic Suzi do jej klatki, a Rose usadzilam obok.  Troche warkniec bylo, ale potem, przez cala droge, juz nie, obie smacznie spaly.
 
Po przyjezdzie do domu najpierw pobiegaly razem w ogrodku, oczywiscie obsikujac nawzajem swoje siuski. No a potem weszlysmy do srodka. Rosa dala poznac, ze to ona byla tu pierwsza i ze jest tu szefowa, aha, akurat, w koncu to ja nia jestem, ale do pewnego stopnia pozwole im samym ustalic te sprawy.
Myslalam, ze padne ze smiechu, bo stal przygotowany koszyk dla Suzi, juz tydzien i Rosa ani razu nie spojrzala nawet na ten koszyk, ale teraz od razu zazadala go dla siebie. 
Nie mam nic przeciwko temu, zeby byla troszeczke dominujaca, wierze, ze w kolejne dni bedzie coraz lepiej.
Suzi nie ma jeszcze odwagi wejsc na dobre do salonu, lezy w korytarzu na dywaniku przed drzwiami, ale powoli dojdziemy i do tego.
Dzisiaj rano wspaniale pojadla i nie zalatwila sie w domu.
 
Tak wiec poczatek jest dobry, bardzo z niej ciesze, to kochana mordka, juz ja kocham, skradla moje serce, razem z Rosa, miejsca jest dosc dla nich obu i ja mam duzo milosci, wystarczy, zeby nia obie obdarowac.
 
Male up-date:
Suzi juz lezy sobie smacznie w salonie, w jej wlasnym koszyku :-)
 
wspolne zdjecia beda za jakis czas, najpierw suczki musza sie do siebie przywyczaic
 


Dodane przez: Magda


282011
listopada
Zaginęła Inka !!!!!

Inka została adoptowana z naszego schroniska niecałe 2 tygodnie temu. Zamieszkała w Ostrowie Wlkp. Dzisiaj na spacerze o 10:00 rano pobiegła przed siebie nie reagując na wołanie. Niestety była odpięta ze smyczy.

Uciekła w pobliżu Galerii Ostrovia. Inka ma na sobie czerwoną obrożę, jest bardzo łagodna, dość wysoka - wzrostem sięga za kolano.

Prosimy wszystkich, którzy widzieli Inkę o kontakt z naszym schroniskiem !!!








 

Dodane przez: Magda


282011
listopada
Znaleziono psa !

Od wczoraj przebywa w schronisku mały psiak, jest zadbany, ma obrożę. Najprawdopodobniej komuś uciekł. Czeka w schronisku na właściciela.

Dodane przez: Magda


272011
listopada
Co słychać w schronisku...

Dzisiaj był pracowity dzień. Umówiliśmy się na wielkie sprzątanie pomieszczeń biurowych i zaplecza kuchennego. Prace zajęły nam kilka godzin. Niestety zapomnieliśmy o utwaleniu porządku na zdjęciach ;)

Sporo psiaków wyszło też na spacer z wolontariuszami, ale większość ze smutnymi minami, przesiedziała cały dzień w kojcach. Poniżej kilka zawiedzionych mordek:


LIMONKA


 

KOKOS

KROPECZKA

KAJ

DIANKA

BILON
 



WERKA nadal boi się ludzi i najczęściej siedzi głęboko w budzie
 


 

Choć czasem można ją przyłapać na podglądaniu życia schroniskowego :). Werka pilnie potrzebuje domku, choćby tymczasowego.
 


 

KAJTUŚ rozchorował się. Zlitowała się nad nim Kamila, która zabrała go tymczasowo do domu. Będzie przebywał tam kilka dni, do momentu wyzdrowienia.
W tym czasie pilnie szukamy dla Kajtka domu stałego !
 


 

Do nowego domu w Koźminie Wlkp pojechał dzisiaj GREMLIN - dziękujemy :)))

Dwa czteromiesięczne kociaki PRALINKA i MORUSEK pilnie szukają domu !!!!!!!! Nie mamy gdzie ich umieścić, kociarnia jest w remoncie. Może znajdzie się choć dom tymczasowy??


 

 


 

Dodane przez: Magda


272011
listopada
Dziękujemy za finansowe wsparcie !!!

Od wakacji pojawiły się na naszym koncie kolejne wpłaty na rzecz naszych zwierząt :)

Dziękujemy:

1. Pani Julii K. za comiesięczne wpłaty na nasze psiaki - 10 zł,
2. Panu Radosławowo R. również za comiesięczne wpłaty w wysokości 25 zł,
3. Pani Kamili K. za wsparcie schroniska - 100 zł,
4. Pani Janinie B. za wpłatę na koty - 50 zł,
5. Pani Weronice L. - 30 zł,
6. Pani Annie S. za wpłatę na Sarę - 50 zł,
7. Asi P. za wpłatę na Adelkę - 100 zł,
8. Alicji S. za wpłatę na rzecz leczonej Soni - 50 zł,
9. Pani Ewie B. za wpłatę na leczenie chorych zwierząt - 200 zł,
10. Joannie J. za wpłatę dla Adelki - 200 zł,
11. Kamili K. za wsparcie schroniska - 30 zł,
12. Alicji F. na leczenie Adelki - 15 zł,
13. Iwonie C. za wsparcie psiaków kwotą 100 zł,
14. Monice K. za wpłatę na leczenie Adeli - 40 zł,
15. Joannie J. na Adelkę i Julka 150 zł,
16. Asi P. kolejne 50 zł na Adelkę,
17. Justynie W. - 30 zł dla Soni,
18. Mirosławie I. - 100 zł dla Soni,
19. Renacie K. - 50 zł na schronisko.

Dodane przez: Magda


262011
listopada
Kociaki skazane na śmierć !!!

W jednej z piwnic w bloku trzy miesiące temu okociła się kotka. Wczoraj jedna z wolontariuszek dowiedziała się, że kociaki zostaną otrute, mieszkańcy bloku nie życzą sobie „takiej zarazy”.

Czwórka kocich dzieci skazanych na śmierć w męczarniach tylko za to, że się urodziły. Pilnują ich dwie Panie dokarmiające ale nie mogą tam być 24 na dobę.

Pomóżcie uratować im życie. Pilnie potrzebne domy tymczasowe lub stałe, inaczej maluchy nie przeżyją !!!

Jeśli ktoś może pomóc, bardzo prosimy o kontakt - 725508483
 


 


 

Dodane przez: Magda


242011
listopada
Dziękujemy :)

Dodane przez: Magda


242011
listopada
Kolejne szczeniaki do adopcji

Zainteresowanych adopcją maluchów prosimy o kontakt. Szczeniąt jest sześć, jedna suczka i pięć psiaków.

Dodane przez: Magda


182011
listopada
Podziękowania :)

17 listopada otrzymaliśmy ogrom darów dla naszych psiaków ze Szkoły w Kobylinie, w tym: karma psia i kocia, koce, zabawki, makaron, ryż, kasza.
Karton karmy uzbierało też Kółko Ekologiczne i Samorząd Szkolny Zespołu Szkół w Benicach.

DZIĘKUJEMY !!! :) :) :)



Dodane przez: Magda


172011
listopada
Pilna adopcja!

Kolejne szczeniaki, efekt bezmyślnego rozmnażania. Szczeniaki pozostają pod opieką właściciela, ale szybko trzeba coś im zorganizować. Maluchy mieszkają na podwórku a dni coraz mroźniejsze.
Prosimy o kontakt osoby, które są zainteresowane adopcją lub opieką tymczasową.



Dodane przez: Magda



Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53