Odwiedzin: 3314 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się


Promowane ADOPCJE:

Todi (piesek)






stat4u

Metamorfozy XXXVIII



Messi (obecnie Tony) od czerwca mieszka we Wrocławiu :) - listopad 2017











Lejdi juz ponad 3 lata mieszka w Zdunach :) - listopad 2017














Dżaki pojechał do nowego domu w Niemczech :) - listopad 2017






Ciastek zamieszkał w Szczecinie :) - listopad 2017








Gucio pozdrawia z Poznania :) - listopad 2017








Roxi - rok od adopcji :) - listopad 2017

(zdjęcia z wakacji)










Tofik (obecnie Brutal ;) już rok mieszka w Poznaniu :)) - listopad 2017














Luka zamieszkała w Kaliszu :) - październik 2017












Mia zamieszkała w Krotoszynie :) - październik 2017






Jesienne pozdrowienia od Pepy z Poznania :) - październik 2017








Nela  :) - październik 2017

 
"Witam serdecznie i już na wstępie przepraszam za literówki jesli takie będą ale niestety papugi zjadły mi klawiaturę. 
Dawno się nie odzywałyśmy z Nelką ale oczywiście dużo się działo w domu i jakoś to odchodziło na bok.
Chaiałam napisać ze cały czas z Nelą walczymy z je atopowym zapaleniem skóry i to już jakby się wpisało w nasze bycie razem ale dajemy radę :-)
Melka pomimo wieku który już zaczyna być mocno widoczny na psiej paszczy energię ma niesamowitą biegi skoki pływanie i kopanie. Pomimo też wieku i pasji do niuchania i zachowań typowo wyżlich od dwóch lat ma towarzystwo w formime papug. Koś mógłby powiedzieć że nie nauczy się w domu nie polować a tu kolejne miłe zaskoczenie Nelka w domu baranek przy ptakach schdzi z drogi a nawet daje się zaczepiać i lekceważyć te wśipskie ptaszyska hehehe. 
załuję bardzo że tak dawno nie pisałam bo bardzo chciałam podeslać opowiadanie o przygodach Melki i moich ktore zdobyło pierwsze miejsce w gazecie łowieckiej choć akurat my nie polujemy. Melka znalazła borsuka we wnykach i tak życie napisało śmieszną historię która zdobyła uznanie. Nie piszę naturalnie dlatego że się chwale tylko dlatego że z Melą podbijamy świat jak z żądnym innym psem heheheh
Miśka też często spotyka się z dziećmi z autyzmem nadaje się do tego jak mało który pies.....a niby taka ciapa ze schroniska hehehehe.
Podsyłam kilka zdjęć starszej pani której uż siwe okulary wokół oczu wychodzą a po kąpieli chodzi ubrana w polar żeby dupsko nie marzło hehehe.
Pozdrawiam serdecznie wszystkich pracowników i oznajmiam że jeszcze się odezwiemy :-)
z powazaniem anka i Melka"
 











Imbirek pozdrawia z Krotoszyna :) - październik 2017












Lara (obecnie Maja) zamieszkała w Sułowie :) - październik 2017




Nodi zamieszkał pod Miliczem :) - październik 2017












Karmelek (schroniskowy Franco) pozdrawia z Krotoszyna :)) - październik 2017


















Tuśka w lipcu znalazła domek w Poznaniu :) - wrzesień 2017












Imbirek skradł serca wszystkich domowników :) - Krotoszyn, wrzesień 2017












Zoya pozdrawia z Zagorzyna, pod Kaliszem :) - wrzesień 2017












Babcia Lilka pozdrawia z domku pod Wrocławiem ;) - wrzesień 2017










Maksio :) - wrzesień 2017










Żelka pozdrawia z nowego domu :) - wrzesień 2017














Juko - wrzesień 2017 :)










Bugi (obecnie Ginger) pozdrawia z Poznania :) - wrzesień 2017
















Florka pozdrawia zza granicy ;) - wrzesiń 2017







"Dzień dobry.  Jeżyna jest z nami już 1,5 miesiąca.  Jest szalona ale bardzo kochana:)
Uwielbia biegać po ogrodzie i spać na kanapie. Urosła już na tyle,że potrafi wskoczyć do naszego łóżka. Mamy nadzieję, że zadomowiła się u  nas. Nasze córki ją uwielbiają a i my nie wyobrażamy już sobie naszego domu bez niej. Pozdrawiamy i dziękujemy. Basia." - Poznań, wrzesień 2017






"Tutka jest z nami  ponad dwa lata. Nadal z ogromnym ,,zaangażowaniem" broni domowników i ich własności , choć już zdarzają się jej odstępstwa od tej misji :)" - Bydgoszcz, wrzesień 2017




Peri pozdrawia z Witkowic :) - wrzesień 2017







Psotka zamieszkała w Świnkowie ;) - wrzesień 2017












Rolo pozdrawia z wakacji :) - wrzesień 2017








Fuga pozdrawia z Wrocławia :) - wrzesień 2017




"Chciałam uaktualnić informacje o Barnim :)
Od czasu adopcji dużo się zmieniło:) Barni urósł i to sporo :) Od Kilku miesięcy ma współlokatorkę - Jadwigę, również adoptowaną, ale przez moją siostrę. W piątek został wykastrowany i obecnie wygląda jak antena satelitarna ;) Jest nam razem cudownie, adopcja psa sprawiła, że więcej się ruszamy i okazało się, że mamy więcej czasu na wspólne spacery:)" - wrzesień 2017












Negra zamieszkała w Tarnowie Podgórnym a poniżej pozdrawia z wakacji w Strzeszynie :)
- sierpień 2017













Puder (obecnie Misiu) zamieszkał w Ostrowie Wlkp. :) - sierpień 2017


"Dzień dobry,
w załączeniu przesyłam klika zdjęć. Misiu jest zdrowy i ma się dobrze! Mamy nadzieję, że czuje się u nas szczęśliwy, my jesteśmy bardzo, że do nas trafił :) Pozdrawiam, Marta"














"U Gustawa wszystko dobrze. Już się w pełni przyzwyczaił do swojego nowego domu :-)
Ładnie chodzi na spacery, ma swoją koleżankę Maje w bloku i razem się bawią.
Najlepiej się czuje jak jesteśmy w domu, ale jak zostaje sam to juz nie wyje tylko spokojnie leży i czeka na nas. Jest małym podróżnikiem - jeździ tramwajem, chodzi na pikniki i do kawiarni przyjaznej psom :-)
Przesyłam kilka zdjęć:-) Pozdrawiam, Natalia" - sierpień 2017













"Witam moje ciotki :)
Mam się bardzo dobrze , w moim domku przekupiłam wszystkich dookoła :) i robię z nimi co chcę
Dogadałam się z owczarkiem a z mały hałaśnikiem yorkiem też już się dogaduję :) Wszyscy mnie miziają
 Tylko Pani Babci zagryzłam dwie kury ;) ale ona o tym raczej się nie dowie bo by się na mnie pogniewała
 Pozdrawiam Abi"
- sierpień 2017










Franco (teraz Karmelek) pozdrawia z nowego domu :) - sierpień 2017


















Megi pozdrawia z Opalenicy :) - sierpień 2017








Dzień dobry! Pisze bo 15.08 stuknęło nam z Teodorem (dawniej Goti) dwa lata razem. Psiur cały czas się zmienia ale myślę że ciągle na lepsze. Dalej jest dość strachliwy ale już znacznie szybciej i łatwiej się uspokaja. I muszę przyznać ze przeprowadził mnie swoim mokrym nochalem przez trudne momenty życiowe 😀 pozdrawiamy!








Lilka i jej wiejskie sielskie życie :) - sierpień 2017








Rudzia - juz ponad rok w nowym domu :)) - sierpień 2017

"Witam,

dawno zbieramy się żeby napisać parę słów o Rudzi:) No więc tak:

Rudzia jest u nas już ponad rok (minął w maju), przeżyła w międzyczasie śmierć naszego 14 letniego kota i chomika. Ma do towarzystwa jeszcze Mikusia - ale ten 15-latek nieskory jest już do zabawy. Wystarcza mu sama obecność Rudzi. Zawarła za to bliską znajomość z psem w tym samym wieku u sąsiadów - i odwiedzają się co jakiś czas:) Ostatnie 2 tygodnie pies sąsiadów był u nas na wakacjach - więc zabaw, wspólnego zakopywania kości i nadmiaru smakołyków, gonitw, kotłowaniny, podgryzania i co nie tylko - nie było końca. Ale żeby było jasne - Rudzia nadal jest przewodnikiem stada kudłatego. Czuje się bardzo w obowiązku pilnować domu, a każdy obcy musi zostać skontrolowany i oszczekany. Nieważne, która jest godzina w nocy:) Tak pilnuje, że na wiosnę wybiegała ścieżkę przez trawnik wokół domu. Na szczęście nie broni już Julii przed nami - jak leżą w łóżku, można Julkę jak śpi przykryć bez problemu. Natomiast pojawił się nam ostatnio nowy problem - prawie ugryzła w łydkę pana kuriera - nie wiadomo czemu - pan co prawda bał się jej jeszcze przed wejściem i może dlatego wykorzystała przewagę...
To co bardzo cieszy, to od dawna nie ma mowy o ucieczkach, furtka i brama może być otwarta - wyjrzy, rozejrzy się i pozostaje na własnym terenie. Jest usłuchana - poza sytuacją z kurierem - chodzi ładnie na smyczy, można ją spuszczać, lubi skakać przez przeszkody, jest wesoła, kochana, bardzo uwielbia dawać buziaki, przytulać się i spać w łóżku oczywiście. Nadal jednak nie ma zaufania do obcych i do nich nie podejdzie, nie jest taka otwarta wtedy. Nawet jak mamy gości - to raczej się schowa, ale blisko, żeby mieć towarzystwo pod kontrolą. Ma swoje blokady psychiczne, my to rozumiemy w pełni. Jak wyliśmy na wakacjach, bez problemu została za to z babcią.
Najlepsze zostawiłam na koniec.:) Rudzia była w te wakacje na obozie "cztery łapki" na Mazurach z Viacamp, Julka z nią jako opiekunka psa. Dziewczyny były tam 20 dni, z czego pierwszych 10 Rudzia miała regularne szkolenia, zajęcia i kąpiele w gronie 8 innych czworonogów. W przerwach między zajęciami Rudzia odpoczywała w domku jeszcze z jednym psem.  Z przekazów od pani trenerki wiem, że była wycofana (to wiemy, że z tym jest problem) nie chciała wykonywać najczęściej zadań na torze agility tak jak inne psy - bała się, nie dała się też wykąpać w jeziorze. Jednak w ostatnim dniu psy miały egzamin z całego toru i Rudzia podobno wykonała go najlepiej z całej grupy - inteligentna bestia:) Byliśmy bardzo dumni:) W grupie piesków kłopotów nie było.
Podsumowując: wiemy, że mamy dużo pracy z nią, jej strachem, obawami i odpowiedzialnością, którą ciągle bierze na siebie, ale zrobiła bardzo duże postępy. Pewnie taka w części pozostanie. Kochamy tego pieska najmocniej wszyscy, akceptujemy taka jaka jest, jesteśmy dla niej rodziną i z nami czuje się bezpiecznie. Nie wyobrażamy sobie, żeby jej z nami nie było:)
Widzieliśmy dużo nowych adopcji, jedna niedawno gdzieś dość blisko nas. Życzymy powodzenia w pracy i żeby tych interwencji było mniej. Zapraszamy jak zawsze:) pozdrawiam, Grażyna S."

































"Przesyłamy Państwu kilka informacji i zdjęć na temat Remiego. To były nasze pierwsze wspólne wakacje :-), Remi wspaniale zniósł podróż do Kołobrzegu. Sam pobyt z naszym Remisiem obfitował w liczne atrakcje: kąpiel w morzu, tarzanie się w piachu, spotkania na psiej plaży z innymi pieskami, spacer po molo, jeżdżenie windą, nie chcieli nas niestety wpuścić do muzeum ani na latarnię ;-). Nad morzem najbardziej smakowały mu rybki. Pomimo naszych obaw o całą wyprawę Remi spisał się na medal :-). Poza tym Remi rośnie zdrowy, w otoczeniu innych psów i dzieci. Pozdrawiamy ze Środy Wlkp. Adriana i Dariusz M."












Imbir pozdrawia z Krotoszyna :)) - sierpień 2017








"Tu Magda i Melka zgłaszają się po dłuższej przerwie z Poznania. Chciałabym , aby dołączyć do metamorfoz zdjęcia Melki z wakacji . Tego lata Melka była nad morzem 2 razy . Pierwsze 4 zdj to czerwiec w Sianożętach i ostatnie 3 zdjęcia to sierpień w Pogorzelicy. Generalnie jej się podobało , zwłaszcza w Pogorzelicy , gdzie byłyśmy razem z moja koleżanką oraz jej labradorem Vikusią. Były piękne spacery, plażowanie i same przyjemności . Chora nóżka Melki trochę się zmęczyła i
zdarła sobie jeden pazurek do surowego ciałka , ale i tak nie żałuje, bo teraz może sobie odpocząć, a co zażyła radości to jest jej.  Kto nowy poznaje Melkę to zaraz musi ja polubić, bo ona jest kokietką doskonałą. Mowa ciała i oczu Melki jest dla większości rozbrajająca. Aczkolwiek lubi bardzo obszczekać psy , a i czasem ludzi też. Z psami , oprócz szczekania, ma niezwykle dobre kontakty, chyba , że trafi na zadziornego , to niestety nie jest mu dłużna i musze być czujna. Ofiarą losu- to
Melka z pewnością nie jest. Walczy o swoje, ale nigdy nikogo, ani człowieka , ani psa nie ugryzła. Zdecydowanie ma swój wyrazisty charakterek , który w pełni odkryła po wielu miesiącach w naszym domu. Pozdrawiam serdecznie. Odezwę się znowu za jakiś czas. Magda L."















Savko pozdrawia z nowego domu :) - sierpień 2017





"Przesyłam zdjęcia Florki, niestety nie jest łatwo zrobić jej nierozmazane zdjęcie ponieważ cały czas biega, cos robi i coś gryzie :) Zdjęcie przed samochodem to przyzwyczajenie jej do auta (tyle że sama podchodzi i ja ciekawi) po schodach idzie na balkon na truskawki :) ma tam swój kocyk, bo uwielbia tam leżeć jak nie jest na dworze i wszystko tam znosi :) Tata jak ubiera się do pracy to siada na tych schodach, żeby zawiązać buty, a Florka podchodzi i mu je rozwiązuje :) jak jest w domu to się z nią bawi, wiec jej nie pasuje, że wychodzi, ale na szczęście już ładnie sama zostaje, nie piszczy, nie szczeka, tylko jest szaleństwo jak rodzice wracają - uspokaja się jak dostanie ciasteczko - taka już tradycje maja :)" Pozdrawiam, Kasia K.









"To już dwa lata jak Santi jest z nami. To bardzo kochany pies. Nie można wyobrazić sobie lepszego psa, bardzo dziękujemy za wspaniałego przyjaciela jakim jest nasz Santi. Pozdrawiamy :)" Kasia S.
- sierpień 2017




Bafi od miesiąca mieszka w Krakowie :) - sierpień 2017













Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie - Metamorfozy XXXVIII