Odwiedzin: 1424 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się


Promowane ADOPCJE:





stat4u
Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63

122019
czerwca
Dobrostan - zasada "pięciu wolności"


 

Praca z psami, przebywanie z nimi utwierdza nas w przekonaniu, że psy są zwierzętami społecznym, gotowymi na współpracę z człowiekiem w trudnych warunkach i sytuacjach. Człowiek powinien zapewnić im opiekę oraz stworzyć takie warunki gdzie dobrostan, określany jako stan zdrowia fizycznego i psychicznego, jest osiągany w warunkach pełnej harmonii, w środowisku, w którym zwierzę jest zmuszone przebywać. Oznacza to, że zwierzę powinno być wolne od:

- pragnienia, głodu, niedożywienia,
- strachu i stresu,
- dyskomfortu braku miejsca do odpoczynku,
- bólu, zranień oraz chorób,
- przebywania w warunkach , które są sprzeczne z jego naturą.

Jest to zasada „pięciu wolności” , która oznacza, że dobrostan zwierząt jest zapewniony, gdy spełnia łącznie pięć powyższych warunków.

Jeżdżąc na interwencje, z których systematycznie wstawiamy zdjęcia, każdy z Was oglądając je, nie ma wątpliwości, że dobrostan zwierząt został naruszony, albo właściwie nie istnieje. Odbiór zwierzęcia z takich warunków jest bezdyskusyjny, nie wzbudzający żadnych kontrowersji.

Na co dzień jednak zaobserwować można różne sytuacje, szczególnie w relacjach człowiek – pies, które przeciętny obserwator uznaje za normalne i przez myśl mu nie przejdzie, że coś jest nie tak. Przede wszystkim jest to stałe narażanie psa na sytuacje stresowe, które nie budują wzajemnych relacji i zaufania do właściciela, pogłębiają zachowania lękowe u psa a często rodzą agresję. Wystarczy przejść się po mieście, by zaobserwować:

- psy przywiązane pod sklepami, które często w panicznym strachu oczekują na powrót właściciela,
- psy prowadzone na krótkiej smyczy, szarpane za każdym razem, kiedy próbują choćby powąchać trawę na poboczu chodnika, gdzie właściciel nie zapewnia psu jego potrzeby węszenia, poznawania terenu,
- psy, które stale są karcone (często fizycznie), za najmniejsze pociągnięcie na smyczy, często idą z podkulonym ogonem, ze strachem patrząc na właściciela.
To tylko kilka przykładów.

Są to codzienne obrazki z ulicy, które pokazują ewidentne znęcanie nad zwierzęciem a które nie wzbudzają najczęściej żadnych kontrowersji. Pies może być zadbany, dobrze odżywiony, mieć swoje miejsce w domu. Jednak zasada dobrostanu zwierząt – wolność od strachu i stresu jest systematycznie łamana. Konsekwencją tego może być permanentny lęk psa czy w konsekwencji zachowanie agresywne. Takie psy żyją latami w tym strachu a niejednokrotnie lądują w schroniskach.

Oswoiliśmy psy, jednak jeszcze wiele czasu musi upłynąć nim zrozumiemy i docenimy ich obecność.

TOZ, Krotoszyn

Dodane przez: Magda


52019
czerwca
Uwaga!


 

W związku z zaplanowanym szkoleniem w dniach 8-9 czerwca (sobota, niedziela), Schronisko będzie nieczynne dla odwiedzających. Wszystkich chętnych na spacery z psami zapraszamy w tygodniu bądź w kolejny weekend

Natomiast wszystkich, którzy uczestniczą w szkoleniu, zwłaszcza osoby, które dojeżdżają z innych miast, w razie pytań dotyczących samego szkolenia, prosimy o kontakt pod numerem tel. 660662191

TOZ Krotoszyn

Dodane przez: Magda


52019
czerwca
Bez perspektywy na zmianę :(


 

Jak co roku, w porze letniej, przedwakacyjnej zaczyna się ta sama historia. Rozdzwaniają się telefony z NATYCHMIASTOWĄ koniecznością oddania psa. Argumenty banalne, co roku te same: przeprowadzka, alergia, wyjazd za granicę, złe zachowanie psa – agresja (oczywiście przy braku starań i pracy z psem).

Flagowym argumentem na oddanie jest jednak sytuacja kiedy dziecko chciało psa a pies nagle urósł (o dziwo! Psy rosną!!). Zaczęły się problemy, bo przecież urósł za dużo lub (co też częste) stał się agresywny do dziecka. Nas to nie dziwi, bo jak traktuje się zwierzę jak kolejną zabawkę dla dzieci, to z pewnością taki dom nie zaspokaja podstawowych potrzeb zwierzęcia. Zabawkę można rzucić w kąt, z psem już tak prosto nie będzie. No ale kto o tym myśli przy zabieraniu psa, przecież zadowolenie dzieciaka najważniejsze.

Kolejny, częsty argument to przeprowadzka. Oczywiście zdarzają się sytuacje losowe w życiu, ale częstotliwość osób dzwoniących z tym powodem, jest zadziwiająco duża, co losowość wyklucza a raczej skłania do zakwalifikowania tych ludzi jako – NIEODPOWIEDZIALNYCH … delikatnie ujmując. Co więcej, zawsze dzwonią na dzień przed przeprowadzką! Wynosząc mebel za meblem, nagle odkrywają, że mają psa, którego traktują równie przedmiotowo!

I wisienka na torcie, to osoby, którym deklarujemy pomoc w szukaniu nowych domów dla ich zwierząt. Z litości do tych niechcianych zwierząt oczywiście. I tu zaczynają się schody, bo prosimy o zdjęcia i opis psa. Zdjęcia najczęściej kiepskie, co przy masowym robieni zdjęć selfie i różnych innych, raczej ma się zdolności do ich robienia, a opis psa, którego posiada się w domu - w 3 zdaniach.
Wykrzesanie z siebie odrobiny zaangażowania, jak już się chce tego psa pozbyć, graniczy z cudem. My za to możemy robić zdjęcia, opisy i ogłoszenia dla prawie 90 psów w schronisku, działając w ramach wolontariatu, poza godzinami naszej pracy zawodowej. Jednak osoba, która chce się pozbyć psa (zaznaczmy – JEDNEGO) już tego "nie potrafi". Najlepiej zabrać psa – już, natychmiast!

Pisaliśmy o tym wielokrotnie. Pewnie te osoby nie dotarły do naszych apeli, które może w małej części spowodowałby zapalenie lampki ostrzegawczej w głowie i chwilę refleksji. Za to łatwo odnajdują naszą stronę i nasze numery telefonów, jak chcą oddać psa.

Wracając do początku przydługiego wpisu. Jest sezon letni, porzucanych psów jest znacznie więcej, ale też znacznie mniej jest adopcji zwierząt, co powoduje przepełnienie schroniska do granic możliwości.

CHCESZ PSA – ZASTANÓW SIĘ 100 RAZY NIM ZDECYDUJESZ SIĘ GO ZABRAĆ!

TOZ, Krotoszyn

Dodane przez: Magda


272019
maja
KrotoFest 2019 :)

W sobotę bawiliśmy się wspólnie na KrotoFeście, dziękujemy Wam za przybycie i odwiedziny naszego stoiska
Były balony z helem, całe stadko pysznych i słodkich krówek, bańki mydlane, stanowisko dla małych artystów ale NAJWIĘKSZYM zainteresowaniem cieszyła się jednak loteria fantowa, z której dochód w całości zostanie przeznaczony na psiaki schroniskowe. Losy rozeszły się jak świeże bułeczki. Kolejka nie kończyła się i w konsekwencji zabrakło dla wszystkich chętnych losów. Losowanie nagrody głównej – hulajnogi odbyło się o 19:00 na scenie KrotoFestu. Gratulujemy Pani, której los okazał się szczęśliwy Loteria nie odbyła by się bez pomocy sponsorów, którym z tego miejsca chcielibyśmy serdecznie podziękować. Przyjaciółmi naszych psiaków okazali się: Bank Spółdzielczy w Krotoszynie, PPUH Piomar Ewa Bielawna, Bricomarche Krotoszyn, Gabinety Odnowy Kolański, By The Way Cafe, Centnas producent nasion z Krotoszyna, Sklep Motoryzacyjny Pawlicki, Salon Fryzjerski " Martina ", Jotkel, Związkowi Międzygminnemu „Eko Siódemka”, Centrum Krotoszyńskich Inicjatyw CKI, Gabinet Kosmetyczny Agata Bałoniak oraz liczne prywatne osoby Ponadto, dziękujemy za piękny baner z logo Towarzystwa, który wykonała dla nas agencja reklamowa Honiart - Agencja reklamowa. Koszulki, balony i ulotki również prezentowały się pięknie. Pełen profesjonalizm
Nie mniejsze, niż loteria miały powodzenie nasze dziewczyny malujące twarze – Blanka, Kasia i Magda zamieniały dzieci w liski, motylki, kotki i biedronki
Dziękujemy Pani Sandrze Barłowskiej z gabinetu weterynaryjnego Vetina Patrycja Polcyn, która na naszym stoisku udzielała porad weterynaryjnych
Miło było się z Wami spotkać na festynie, tymczasem do zobaczenia w Schronisku, gdzie psiaki cały czas czekają na spacery

TOZ, Krotoszyn
 





































Dodane przez: Magda


102019
maja
Prośba o fanty :)


 

Uwaga, Uwaga!

Drodzy Przyjaciele, już niebawem w naszym mieście odbędzie się KrotoFEST podczas, którego będziemy mieć również swoje stoisko

W trakcie trwania imprezy postaramy się przybliżyć mieszkańcom misję naszego Towarzystwa, zaprezentować nasze psiaki do adopcji, zwerbować w nasze szeregi nowych wolontariuszu, domy tymczasowe czy wirtualnych opiekunów, a także przy okazji zebrać fundusze na specjalistyczną karmę dla naszych choruszków oraz dodatkowe szczepienia ochronne dla wszystkich psiaków.

Ostatni punkt programu nie odbędzie się bez Państwa pomocy

W związku z tym serdecznie Państwa prosimy o przekazywanie rzeczy, które będziemy mogli wykorzystać jako fanty w zabawie. Ważne żeby były to rzeczy nowe i nieużywane np. zabawki, drobne upominki, biżuteria, książki, gry planszowe, artykuły gospodarstwa domowego, akcesoria sportowe, kosmetyki, słodycze itd. Szczególnie liczymy na wsparcie lokalnych przedsiębiorców. Bardzo chętnie przyjmiemy upominki rzeczowe, talony lub kuponów rabatowe na towary i usługi. Niech będzie na bogato

Będziemy bardzo wdzięczni za okazane wsparcie, które jest dla nas tym bardziej cenne, bo pochodzące od lokalnej społeczności której, jak nie raz już się przekonaliśmy, los naszych podopiecznych nie jest obojętny

Fanty prosimy przynosić do Schroniska do dnia 22.05.2019r. lub zgłaszać ich obiór pod nr telefonu 514 422 664.

Dodane przez: Magda


52019
maja
Toffik potrzebuje wsparcia!

Kochani, pamiętacie na pewno historię Toffika, psa w typie pinczera miniaturowego, który został przyniesiony przez właściciela do gabinetu weterynaryjnego celem poddania go eutanazji.

Pies trafił pod naszą opiekę w grudniu ubiegłego roku, tuż przed świętami. Włożyliśmy w ratowanie tego maleństwa mnóstwo energii i serca a Toffik wykazał wielką wolę walki. Jednak jego stan wymaga intensywnej rehabilitacji, która jest kosztowna i pochłania olbrzymie środki.

Rzadko prosimy Was o pomoc finansową, jednak tym razem liczymy, że wspomożecie nas w tej walce. Będziemy wdzięczni za każdą złotówkę, która przyczyni się do poprawienia komfortu życia tego małego ciałka

TOZ, Krotoszyn
 

https://www.ratujemyzwierzaki.pl/toffikpinczer?fbclid=IwAR0H37M-JL7Cp0PAu7GeMWC98UvQ4RksiiCnFBbsHnq7I31ow8s63uxqd2c

Dodane przez: Magda


272019
kwietnia
Dziękujemy Darczyńcom :)


 

Dziękujemy Darczyńcom :)

Annie R. – 35zł –  adopcja wirtualna –  Rubi,
Dianie K. –  35zł – adopcja wirtualna – Zoja,
Filipinie P. – 35zł – adopcja wirtualna – Bongo,
Annie i Krzysztofowi Z. – 35zł –  adopcja wirtualna – Rudy,
Przemysławowi K. – 35zł – adopcja wirtualna – Dżok (od MIKAK),
Izabeli S. i Dariuszowi – 70zł – adopcja wirtualna – Hermes i Foks,
Izabeli S. i Dariuszowi – 30zł – na hotelik dla Prezesa,
Idze B. – 30zł – dla psiaków,
Katarzynie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Borowik,
Patrycji K. – 35zł – adopcja wirtualna – Bruno,
BCMM Badania Marketingowe Sp. z o.o. – 110zł – darowizna,
Gabrieli G. – 40zł – od Rivy na potrzeby schroniska,
Annie P. – 50zł – od Holi na potrzeby schroniska,
Ewelinie O. – 40zł – na potrzeby schroniska,
Alinie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Imbir,
Barbarze R. – 10zł – wpłata na potrzeby schroniska,
Agnieszce H. – 50zł – na potrzeby schroniska,
Paulinie K. – 50zł – adopcja wirtualna – Balto,
Jolancie S. – 10zł – darowizna miesięczna na leczenie, sterylizacje i karmę,
Karolinie B. – 50zł – adopcja wirtualna – Gordon,
Natalii R. – 35zł – adopcja wirtualna – Honey,
Krzysztofowi G. – 35zł – adopcja wirtualna – Bryś,
Karolinie B. – 100zł – na jedzenie dla zwierząt,
Marcie W. – 30zł – adopcja wirtualna – Piratka,
Agacie K. – 45zł – adopcja wirtualna – Karmelek,
Magdalenie T. – 35zł – adopcja wirtualna – Czaruś,
Karolinie K. – 30zł – dla zwierzaków,
Henrykowi M. – 80zł – adopcja wirtualna – Luluś i Todi,
Marcie M. – 35zł – adopcja wirtualna – Azi,
Agnieszce L. – 37,35zł – adopcja wirtualna – Mysia,
Piotrowi R. – 35zł – adopcja wirtualna – Kajtuś,
Karolinie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Borowik,
Przedszkolu Jeżyki z Poznania i Katarzynie S. – 105zł – adopcja wirtualna – Zoja, Alik i Marusia,
Karolinie W. – 70zł – adopcja wirtualna – Nala i Rex,
Pawłowi R. (Enzo) – 40zł – adopcja wirtualna – Riko,
Tomaszowi H. – 35zł – adopcja wirtualna – Tako,
Danielowi T. – 40zł – wpłata na karmę dla zwierząt,
Markowi K. – 35zł – adopcja wirtualna – Prezes,
Iwonie F. – 35zł – na leczenie psiaków,
Karolinie B. – 100zł – na jedzenie dla zwierząt,
Marcie T. – 40zł – adopcja wirtualna – Kropka,
Agacie H. – 40zł – adopcja wirtualna – Frodo,
Jolancie K. – 40zł – adopcja wirtualna – Boston,
Małgorzacie B. – 35zł – adopcja wirtualna – Etna,
Radosławowi C. – 35zł – adopcja wirtualna – Groszek,
Iwonie M. – 30zł – na schronisko w Krotoszynie,
Marysi S. – 35zł – adopcja wirtualna – Karolek,
Kamili W. – 40zł – adopcja wirtualna,
Agacie G. – 30zł – dla potrzebujących zwierząt,
Przedszkolu Jeżyki z Poznania i Katarzynie S. – 105zł – adopcja wirtualna – Fido, Pepsi i Rysio,
Ryszardowi M. – 50zł – na potrzeby schroniska,
Darii K. – 50zł – adopcja wirtualna – Luluś,
Aleksandrze J. – 40zł – adopcja wirtualna – Zoja,
Ilonie G. i Marzenie A. – 30zł – na leczenie psów,
YELLOW TAPIR FILMS Sp. z o.o. – 35zł – adopcja wirtualna – Chester,
Kamili M. – 35zł – adopcja wirtualna – Dropek,
Emilii S. – 50zł – adopcja wirtualna – Pyrek,
Tomaszowi D. – 35zł – adopcja wirtualna – Zina,
Marcie P. – 80zł – adopcja wirtualna – Bruno i Hanko,
Ewelinie O. – 40zł – na potrzeby schroniska,
Annie R. – 35zł – adopcja wirtualna – Rubi,
Dianie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Zoja,
Annie P. – 50zł – od Holi na potrzeby schroniska :),
Annie i Krzysztofowi Z. – 35zł – adopcja wirtualna – Rudy,
Barbarze R. – 10zł – wpłata na bezdomne zwierzęta,
Jolancie T. – 50zł – przelew środków – wsparcie dla schroniska,
Alinie i Dariuszowi K. – 35zł – adopcja wirtualna – Imbir,
Natalii R. – 35zł – adopcja wirtualna – Osia,
Przemysławowi K. – 35zł – adopcja wirtualna – Dżok (od MIKAK),
Gabrieli G. – 40zł – od Rivy na potrzeby schroniska,
Maciejowi W. – 50zł – od Alika :),
Paulinie K. – 50zł – adopcja wirtualna – Balto,
Filipinie P. – 35zł – adopcja wirtualna – Bongo,
Katarzynie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Borowik,
Patrycji K. – 35zł – adopcja wirtualna – Bruno,
Mirosławie G. – 120zł – adopcja wirtualna – Prezes (kwiecień-czerwiec 2019),
Arlettcie P. – 100zł od Tilla :),
Izabeli S. i Dariuszowi – 70zł – adopcja wirtualna – Hermes i Foks,
Izabeli S. i Dariuszowi – 30zł – na hotelik dla Prezesa,
Izabeli S. i Dariuszowi – 100zł – na leczenie Hermesa,
Jolancie S. – 10zł – darowizna miesięczna na leczenie, sterylizacje i karmę,
Agnieszce H. – 50zł – na potrzeby schroniska,
Magdalenie L. – 500zł – darowizna na najpilniejsze potrzeby schroniska,
Agacie H. – 40zł – adopcja wirtualna – Frodo,
Agnieszce L. – 37,20zł – adopcja wirtualna – Mysia,
Krzysztofowi G. – 35zł – adopcja wirtualna – Bryś,
Tomaszowi H. – 35zł – adopcja wirtualna – Bandzior,
Karolinie B. – 50zł – adopcja wirtualna – Gordon,
Agacie K. – 45zł – adopcja wirtualna – Karmelek,
Pawłowi R. (Enzo) – 40zł – adopcja wirtualna – Riko,
Piotrowi R. – 35zł – adopcja wirtualna – Kajtuś,
Magdalenie T. – 35zł – adopcja wirtualna – Czaruś,
Karolinie K. – 30zł – dla zwierzaków,
Markowi K. – 35zł – adopcja wirtualna – Prezes,
Marcie M. – 35zł – adopcja wirtualna – Azi,
Alicji R. – 35zł – adopcja wirtualna – Nela,
Henrykowi M. – 80zł – adopcja wirtualna – Luluś i Pusia,
Ryszardowi M. – 50zł – na potrzeby schroniska,
Karolinie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Borowik,
Karolinie W. – 70zł – adopcja wirtualna – Nala i Rex,
Renacie i Markowi F. – 5zł – nakarm psa,
Marii W. – 35zł – adopcja wirtualna – Piratka,
Marcie T. – 40zł – adopcja wirtualna – Kropka,
Iwonie F. – 35zł – na leczenie piesków :),
Wiesławie W. – 20zł – dla Toffika,
Ilonie G. i Marzenie A. – 30zł – na leczenie Toffika,
Małgorzacie B. – 35zł – adopcja wirtualna – Etna,
Jolancie K. – 40zł – adopcja wirtualna – Boston,
Radosławowi C. – 35zł – adopcja wirtualna – Groszek,
Iwonie M. – 30zł – dla schroniska w Krotoszynie,
Marysi S. – 35zł – adopcja wirtualna – Karolek,
Emilii S. – 50zł – adopcja wirtualna – Pyrek,
Darii K. – 50zł – adopcja wirtualna – Luluś,
Agacie G. – 30zł – dla potrzebujących zwierząt,
Przedszkolu Jeżyki z Poznania i Pani Katarzynie S. – 105zł – adopcja wirtualna – Rysio, Fido, Pepsi,
Lucynie K. – 100zł – darowizna dla kota po operacji,
Aleksandrze J. – 40zł – adopcja wirtualna – Zoja.

Nasi Drodzu Opiekunowie Wirtualni, niektórzy z Was wpłacają darowiznę na psiaki, które już zostały adoptowane. Nie do wszystkich mamy kontakt i nie możemy poinformować o adopcji podopiecznego wirtualnego, dlatego wpłacone datki zostaną przekazane na inne psiaki :)
 

Dziękujemy Pani Joli i Panu Henrykowi za bardzo przydatne, długie smycze treningowe :)




Dziękujemy Dzieciom ze Szkoły Podstawowej Nr 4 z Krotoszyna :)




Dziękujemy Kubie i Adamowi :)




Dziękujemy Natalii Rataj :)




Dziękujemy Zespołowi Szkół Ponadgimnazjalnych ze Zdun :)




Dziękujemy Pani Kasi z Poznania, która razem z córką przywiozła do nas mnóstwo darów :)




Dziękujemy Zespołow Szkół Nr 3 :)




Dziękujemy wszystkim, którzy przesłali specjalistyczną karmę dla naszej Saby :)



 

Dodane przez: Magda


182019
kwietnia
Akcja sterylizacji - podsumowanie :)


 

Podsumowaliśmy naszą Akcję sterylizacji i udało się, przy współpracy z społecznymi karmicielami, wysterylizować 29 kotek i wykastrować 3 kocurki

Dziękujemy za owocną współpracę trzem gabinetom weterynaryjnym z Krotoszyna:

Gabinet Weterynaryjny „Cztery Łapy” Pani Doroty Olejniczak – Wróbel,
Gabinet Weterynaryjny Vetina Patrycja Polcyn
Gabinet weterynaryjny "GALLIVET" Lekarz Weterynarii Karol Wlazły
W tym szczególne podziękowania za zaangażowanie dla Pana Patryk Łagodzki
Akcja została w całości sfinansowana przez TOZ Krotoszyn.

Ponadto, dzięki wieloletniej współpracy z Fundacją Holenderską WereldAsielen, TOZ przekazał społecznym karmicielom kotów wolno żyjących 300kg karmy mokrej

TOZ Krotoszyn

Dodane przez: Magda


262019
marca
Kochamy zwierzęta miłością płytką i powierzchowną



Dorota Sumińska: Kochamy zwierzęta miłością płytką i powierzchowną
 

Wyobraźmy sobie, że za trzy lata od tego momentu schroniska byłyby puste. To utopia czy jest to do zrobienia?

Jest to całkowicie do zrobienia, wystarczy trochę dobrej woli z różnych stron. Ważne są zmiany w naszym myśleniu, ale to się nie stanie od razu, zakładanie, że zmienimy z dnia na dzień naszą postawę, to by była utopia. Realnie wystarczyłoby, aby włodarze gmin zastanowili się nad oszczędnościami. Gdyby przeznaczyli pieniądze na wykastrowanie zwierząt w swoich gminach, to w bardzo krótkim czasie powstałyby z tego ogromne oszczędności. Gminy nie ponosiłyby takich wydatków, jakie ponoszą w tej chwili. Oczywiście straciłyby na tym te osoby, które czerpią zysk z prowadzenia schronisk. Bardzo źle się stało, że w naszym kraju taka praktyka jest możliwa. Źle się również stało, że hycel może zarabiać fortunę.

Co robić?

Nie dostarczać nowych psów i kotów do schronisk, a żeby ich nie dostarczać, należy je kastrować. Dotyczy to w szczególności zwierząt na prowincji.

Połowa gmin nie zachęca do tego mieszkańców, niektóre nie zlecają kastracji schroniskom, to dane NIK.

Doskonale wiem jak to wygląda, bo sama mam psy ze schronisk. Dopóki to się nie zmieni, nawet nie mamy co liczyć na to, że los zwierząt się poprawi. Gdyby wszystkie gminy w Polsce postawiły na intensywne sterylizacje, to, zapewniam, w ciągu trzech lat udałoby się zmniejszyć ilość bezdomnych zwierząt do minimalnego poziomu, co dałoby możliwość o wiele lepszej opieki.

Ile jest faktycznie bezdomnych zwierząt? Oficjalne dane mówią o stu tysiącach, szacunkowe o trzech milionach.

Zdecydowanie trzy miliony, albo i nawet więcej. Liczba stu tysięcy jest fikcją, dotyczy wyłącznie zwierząt, które są w schroniskach. Jest cały tabun takich, które przebywają w przytuliskach czy innych placówkach, które nie są oficjalnie schroniskami. Do tego dochodzi ogrom tych, które egzystują na własną rękę oraz tych znajdujących się pod opieką przeróżnych fundacji. Oficjalne dane kompletnie nijak się mają do skali problemu.

Co się dzieje z psychiką zwierzęcia, które zostaje zamknięte w schronisku-molochu?

Dokładnie to samo, co stałoby się z moją czy pani psychiką, gdybyśmy trafiły do obozu koncentracyjnego.

Media społecznościowe obiegło zdjęcie z jednego z zachodnich schronisk: na korytarzu leżały dziesiątki psów poddanych eutanazji z powodu przepełnienia. Niektórzy sugerowali, że może to bardziej humanitarne rozwiązanie, inni pisali, że już lepiej gdy psy się wałęsają po ulicach.

Nonsens, najlepiej by było, żeby one się w ogóle nie urodziły! Bardzo wiele krajów ma taką politykę, że uśmiercają "nadwyżki". Dlatego, powtarzam to od lat, "kastrowanie bezdomności", nie jest tylko hasłem, to jedyne humanitarne rozwiązanie, aby zwierzęta przestały wreszcie cierpieć. Ten tłum zwierząt, który leżał martwy na korytarzu i tak nas poruszył, urodził się przez nas! Sumienie i zdrowy rozsądek powinny nam przecież podpowiedzieć, że lepiej żadnego zwierzęcia nie skazywać na taki los.

Z czego wynika nasza niechęć przed adoptowaniem zwierząt?

Powiem szczerze, że w dzisiejszej dobie, to nie wiem. Albo powiem inaczej: niby wiem, ale jest to dla mnie kompletnie nie do zaakceptowania – z głupoty, z niewiedzy i z bezduszności. Nie ma tu żadnych obiektywnych powodów. Dopóki jest tyle bezdomnych zwierząt, ile jest, nie mamy moralnego prawa rozmnożyć choćby jednego psa czy kota więcej. Mamy w pierwszej kolejności obowiązki wobec tych zwierząt, które już tu są.

"Sterylizowanie to okaleczanie zwierzęcia na całe życie" – uważają osoby, które są przeciwne temu zabiegowi.

Okaleczanie to generowanie ras, które są nieprzystosowane do funkcjonowania, które chorują. To modne buldożki, ale i rasy ogromne, albo bardzo zminiaturyzowane. Większość życia cierpią na cały szereg dolegliwości - i to jest okaleczanie. Okaleczaniem są też doświadczenia czy zadawanie cierpienia. Natomiast usunięcie gruczołów rozrodczych w czasie, gdy panuje cisza hormonalna nim nie jest. Oczywiście jest to zabieg operacyjny, który musi zostać wykonany w odpowiednich warunkach, natomiast trzeba pamiętać o czymś innym. Psy i koty są czynne rozrodczo jedynie okresowo, sterylizacja absolutnie nic nie zmienia się w ich funkcjonowaniu, a wręcz często pozwala im przedłużyć życie.

Często pada argument o tym, że człowiek potrzebuje ras o konkretnych cechach. Jak pani się do niego odnosi?

Nie jestem rasistką, bo tak by należało chyba powiedzieć. To jest typowo rasistowskie podejście do zwierząt. Powiem pani szczerze, że im jestem starsza, tym gorzej to akceptuję. Oczywiście zwierzęta rasowe nie są tu niczemu winne, że są rasowe. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że tak uważa ktoś, kto ma dwadzieścia lat i nie zna realiów i skali cierpienia zwierząt. Ale niestety tak mówią często dwa, trzy razy starsi ludzie, którzy już tyle żyją na tym świecie, że powinni sobie zdawać sprawę, że nie tędy droga. Niestety nasza rzeczywistość jest rzeczywistością zbudowaną na wykorzystywaniu zwierząt, często w okrutny sposób, nic więc dziwnego, że jesteśmy przyzwyczajeni do takiego traktowania również tych, które nazywamy swoimi przyjaciółmi.

Od XVII wieku, od Kartezjusza, ugruntował się pogląd, że zwierzęta nie mają duszy.

I do tej pory są rzeczą. I pozostaną rzeczą, dopóki można je kupić, sprzedać, zabić, zjeść. Zwierzę można też dostać w spadku... Tak nie traktuje się osób, tylko właśnie rzeczy.

Niektórzy etycy czy badacze tzw. animal studies mówią o "osobach nie-ludzkich". Dla pani zwierzęta są osobami?

Tak, nigdy nie mówię o nich "coś" tylko "ktoś". Wie pani co jest najgorsze? Nasz upór. Przez długi czas nauka była niedoskonała i tylko ślizgała się po powierzchni zjawisk, dziś już wiemy o zwierzętach tak wiele więcej, ale wciąż nie chcemy zmienić naszego myślenia. Tymczasem na świecie jest mnóstwo kultur, które od zawsze wiedziały, że zwierzęta kierują się tymi samymi uczuciami, że się boją, że mają swoje zwierzęce marzenia, że tak samo śnią jak my. W XXI wieku dowiadujemy się niebywałych rzeczy nawet o roślinach, więc tym bardziej jest to zaskakujące, że odmawiamy tych zdolności zwierzętom, które są do nas podobne w każdym calu.

A czym się w takim razie różni np. świnia od psa?

Ogólnie niczym się nie różni, wyglądem, pewnymi zwyczajami i tym, że jedno zwierzę ma status towarzyszącego, drugie hodowlanego. Bardzo żałuję, że rzeźnie nie znajdują się na miejskich rynkach i nie mają szklanych ścian. Ale bardzo długa droga przed nami, abyśmy dali jakiekolwiek prawa zwierzętom, które przeznaczamy do zabicia. Tych zwierzęcych problemów jest oczywiście mnóstwo, ale trzeba realnie rozpocząć od tych, które można rozwiązać. Myślę, że trzeba działać powoli, np. zacząć od koni i przypisać im prawnie status zwierząt towarzyszących. Uważam, że trzeba też niezwłocznie wprowadzić zakaz hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. Wiele krajów to zrobiło, bo współcześnie absolutnie niczym nie można tłumaczyć noszenia futra. Niestety muszą minąć lata, zanim przestaniemy zwierząt używać, a zaczniemy je szanować.

Mówimy o sobie, że jesteśmy narodem, który kocha zwierzęta.

Zwierzęta kocha każdy, jeśli go o to zapytać – na ekranie telewizora czy laptopa, na ślicznym zdjęciu, tylko mało kto chce pobrudzić sobie ręce. Z tych, którzy tak zwierzęta kochają w pomoc angażuje się bardzo niewiele osób. Ja zresztą się zastanawiam co to znaczy współcześnie "kochać", gdy kocha się lody, pierogi czy płatki śniadaniowe. Miłości jest chyba coraz mniej, choć coraz więcej o niej mówimy. Dotyczy to także zwierząt, bo ilu ludzi mówi o sobie "jestem psiarą", "jestem kociarzem", podczas gdy mają u siebie w domu jednego psa czy jednego kota i to kupowanego. Prawdziwi psiarze czy kociarze mają w domach i piątkę czy szóstkę zwierząt ze schroniska.

Brak czasu? Brak funduszy?

Mój ulubiony argument, to "ja jestem odpowiedzialny czy odpowiedzialna i dlatego nie przygarnę zwierzęcia". W realiach w Polsce większość osób może sobie pozwolić na adoptowanie psa czy kota, nawet jeśli wychodzą na osiem godzin do pracy, ten krótki czas jest to nie do porównania z całym życiem w schronisku. Ale wolimy uprawiać takie emocjonalne wygodnictwo, wyłączyć empatię i znajdować tłumaczenia.

Dlaczego?

Chcemy, żeby było łatwo, żeby było ładnie, przynajmniej z wierzchu. Tylko taka postawa prowadzi do zatracenia czegoś, co stanowi o człowieczeństwie – wrażliwości i odpowiedzialności. Odpowiedzialność jest robieniem tego, co wymaga zrobienia, a nie unikaniem działania. Dawno temu udomowiliśmy zwierzęta i staliśmy się tym samym za nie odpowiedzialni, każdy z nas z osobna, niestety ludzie do tej pory nie chcą przyjąć tego do wiadomości.

Źródło: Kurier lubelski

 

Dodane przez: Magda


172019
marca
Halo, spacerowicze :)


 

   Nasi Drodzy, często pytacie nas czy można przyjść do schroniska wyprowadzić psa na spacer, więc spieszymy z odpowiedzią - tak, zapraszamy, bo jak wiecie nadal nie mamy wybiegu a psy siedzą tygodniami w betonowych kojcach.

Jednak, co istotne, poszukujemy osób, które zechcą związać się z nami na dłużej, czyli będą przychodzić regularnie, chociaż raz w miesiącu. Osoby, które często nas odwiedzają, znają zasady, których należy przestrzegać przy wyprowadzaniu psów co zdecydowanie ułatwia nam pracę. Poza tym, nasze zwierzęta przywiązują się do odwiedzających nas ludzi i chętniej z nimi wychodzą.

Osoby, które nie zdecydują się na regularne spacery, mają mniej czasu a jednak chcą pomóc, zapraszamy na organizowane przez nas Akcje Spacer, o których będziemy powiadamiać na naszych stronach

Podsumowując: przypadkowe osoby, które jednorazowo odwiedzą Schronisko, nie otrzymają psa na spacer.

REGULAMIN WYPROWADZANIA PSÓW NA SPACERY

1. Wyprowadzać psy na spacery mogą osoby powyżej 16 roku życia, młodsze muszą być pod opieką osób pełnoletnich,
2. Psy na spacer przyprowadza a po spacerze odprowadza do boksów wyłącznie pracownik Schroniska,
3. Spacer z psem powinien trwać przynajmniej 20-30 minut,
4. Podczas spaceru należy dbać o to, by pies nie wyrwał się lub nie wypiął z obroży,
5. W przypadku mijania się z innymi psami zachowaj bezpieczną odległość. Pozwoli to uniknąć pogryzień między psami,
6. Nie ciągnij, nie szarp psa na smyczy, spacer to dla psa atrakcja, pozwól mu wąchać zapachy, nie podnoś go za łapy, ani nie bierz na ręce,
7. Jeśli towarzyszy Ci dziecko, zwróć uwagę na to, by: dziecko nie tuliło psa, zwłaszcza nie obejmowało go za szyję, nie klepało. Nie pozwól aby dziecko psa głaskało, jeśli pies wyraźnie się odsuwa (niektóre psy, zwłaszcza nowo poznane tego nie lubią).
Zadbaj by dziecko zachowywało się w miarę spokojnie, nie biegało, nie skakało, nie krzyczało, nie zaskakiwało psa dotykiem od tyłu – zwierzę może się przestraszyć,
8. Nie podawaj smakołyków podczas spaceru,
9. Psy wydawane są zależnie od ilości osób wyprowadzających oraz ich wieku i możliwości,
10. Osoba zabierająca psa na spacer ponosi całkowitą odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez psa pozostającego pod jej opieką,
11. Nie dopuszcza się zwalniania z uwięzi psa w trakcie spaceru oraz przekazywania psa osobom trzecim,
12. Obowiązkowe jest powiadomienie schroniska o nagłych lub nieprzewidzianych zdarzeniach z udziałem psa pozostającego pod opieką wyprowadzającego (tel. 502616205)
13. Nie wydajemy psów na spacery osobom nietrzeźwym i osobom, którym zostały zwierzęta odebrane interwencyjnie,
14. PAMIĘTAJ – TO TY JESTEŚ TU DLA PSIAKÓW, NIE ONE DLA CIEBIE

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, Oddział w Krotoszynie

Dodane przez: Magda



Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62 63