Odwiedzin: 12883 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się


Promowane ADOPCJE:





stat4u
Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62

182019
kwietnia
Akcja sterylizacji - podsumowanie :)


 

Podsumowaliśmy naszą Akcję sterylizacji i udało się, przy współpracy z społecznymi karmicielami, wysterylizować 29 kotek i wykastrować 3 kocurki

Dziękujemy za owocną współpracę trzem gabinetom weterynaryjnym z Krotoszyna:

Gabinet Weterynaryjny „Cztery Łapy” Pani Doroty Olejniczak – Wróbel,
Gabinet Weterynaryjny Vetina Patrycja Polcyn
Gabinet weterynaryjny "GALLIVET" Lekarz Weterynarii Karol Wlazły
W tym szczególne podziękowania za zaangażowanie dla Pana Patryk Łagodzki
Akcja została w całości sfinansowana przez TOZ Krotoszyn.

Ponadto, dzięki wieloletniej współpracy z Fundacją Holenderską WereldAsielen, TOZ przekazał społecznym karmicielom kotów wolno żyjących 300kg karmy mokrej

TOZ Krotoszyn

Dodane przez: Magda


262019
marca
Kochamy zwierzęta miłością płytką i powierzchowną



Dorota Sumińska: Kochamy zwierzęta miłością płytką i powierzchowną
 

Wyobraźmy sobie, że za trzy lata od tego momentu schroniska byłyby puste. To utopia czy jest to do zrobienia?

Jest to całkowicie do zrobienia, wystarczy trochę dobrej woli z różnych stron. Ważne są zmiany w naszym myśleniu, ale to się nie stanie od razu, zakładanie, że zmienimy z dnia na dzień naszą postawę, to by była utopia. Realnie wystarczyłoby, aby włodarze gmin zastanowili się nad oszczędnościami. Gdyby przeznaczyli pieniądze na wykastrowanie zwierząt w swoich gminach, to w bardzo krótkim czasie powstałyby z tego ogromne oszczędności. Gminy nie ponosiłyby takich wydatków, jakie ponoszą w tej chwili. Oczywiście straciłyby na tym te osoby, które czerpią zysk z prowadzenia schronisk. Bardzo źle się stało, że w naszym kraju taka praktyka jest możliwa. Źle się również stało, że hycel może zarabiać fortunę.

Co robić?

Nie dostarczać nowych psów i kotów do schronisk, a żeby ich nie dostarczać, należy je kastrować. Dotyczy to w szczególności zwierząt na prowincji.

Połowa gmin nie zachęca do tego mieszkańców, niektóre nie zlecają kastracji schroniskom, to dane NIK.

Doskonale wiem jak to wygląda, bo sama mam psy ze schronisk. Dopóki to się nie zmieni, nawet nie mamy co liczyć na to, że los zwierząt się poprawi. Gdyby wszystkie gminy w Polsce postawiły na intensywne sterylizacje, to, zapewniam, w ciągu trzech lat udałoby się zmniejszyć ilość bezdomnych zwierząt do minimalnego poziomu, co dałoby możliwość o wiele lepszej opieki.

Ile jest faktycznie bezdomnych zwierząt? Oficjalne dane mówią o stu tysiącach, szacunkowe o trzech milionach.

Zdecydowanie trzy miliony, albo i nawet więcej. Liczba stu tysięcy jest fikcją, dotyczy wyłącznie zwierząt, które są w schroniskach. Jest cały tabun takich, które przebywają w przytuliskach czy innych placówkach, które nie są oficjalnie schroniskami. Do tego dochodzi ogrom tych, które egzystują na własną rękę oraz tych znajdujących się pod opieką przeróżnych fundacji. Oficjalne dane kompletnie nijak się mają do skali problemu.

Co się dzieje z psychiką zwierzęcia, które zostaje zamknięte w schronisku-molochu?

Dokładnie to samo, co stałoby się z moją czy pani psychiką, gdybyśmy trafiły do obozu koncentracyjnego.

Media społecznościowe obiegło zdjęcie z jednego z zachodnich schronisk: na korytarzu leżały dziesiątki psów poddanych eutanazji z powodu przepełnienia. Niektórzy sugerowali, że może to bardziej humanitarne rozwiązanie, inni pisali, że już lepiej gdy psy się wałęsają po ulicach.

Nonsens, najlepiej by było, żeby one się w ogóle nie urodziły! Bardzo wiele krajów ma taką politykę, że uśmiercają "nadwyżki". Dlatego, powtarzam to od lat, "kastrowanie bezdomności", nie jest tylko hasłem, to jedyne humanitarne rozwiązanie, aby zwierzęta przestały wreszcie cierpieć. Ten tłum zwierząt, który leżał martwy na korytarzu i tak nas poruszył, urodził się przez nas! Sumienie i zdrowy rozsądek powinny nam przecież podpowiedzieć, że lepiej żadnego zwierzęcia nie skazywać na taki los.

Z czego wynika nasza niechęć przed adoptowaniem zwierząt?

Powiem szczerze, że w dzisiejszej dobie, to nie wiem. Albo powiem inaczej: niby wiem, ale jest to dla mnie kompletnie nie do zaakceptowania – z głupoty, z niewiedzy i z bezduszności. Nie ma tu żadnych obiektywnych powodów. Dopóki jest tyle bezdomnych zwierząt, ile jest, nie mamy moralnego prawa rozmnożyć choćby jednego psa czy kota więcej. Mamy w pierwszej kolejności obowiązki wobec tych zwierząt, które już tu są.

"Sterylizowanie to okaleczanie zwierzęcia na całe życie" – uważają osoby, które są przeciwne temu zabiegowi.

Okaleczanie to generowanie ras, które są nieprzystosowane do funkcjonowania, które chorują. To modne buldożki, ale i rasy ogromne, albo bardzo zminiaturyzowane. Większość życia cierpią na cały szereg dolegliwości - i to jest okaleczanie. Okaleczaniem są też doświadczenia czy zadawanie cierpienia. Natomiast usunięcie gruczołów rozrodczych w czasie, gdy panuje cisza hormonalna nim nie jest. Oczywiście jest to zabieg operacyjny, który musi zostać wykonany w odpowiednich warunkach, natomiast trzeba pamiętać o czymś innym. Psy i koty są czynne rozrodczo jedynie okresowo, sterylizacja absolutnie nic nie zmienia się w ich funkcjonowaniu, a wręcz często pozwala im przedłużyć życie.

Często pada argument o tym, że człowiek potrzebuje ras o konkretnych cechach. Jak pani się do niego odnosi?

Nie jestem rasistką, bo tak by należało chyba powiedzieć. To jest typowo rasistowskie podejście do zwierząt. Powiem pani szczerze, że im jestem starsza, tym gorzej to akceptuję. Oczywiście zwierzęta rasowe nie są tu niczemu winne, że są rasowe. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że tak uważa ktoś, kto ma dwadzieścia lat i nie zna realiów i skali cierpienia zwierząt. Ale niestety tak mówią często dwa, trzy razy starsi ludzie, którzy już tyle żyją na tym świecie, że powinni sobie zdawać sprawę, że nie tędy droga. Niestety nasza rzeczywistość jest rzeczywistością zbudowaną na wykorzystywaniu zwierząt, często w okrutny sposób, nic więc dziwnego, że jesteśmy przyzwyczajeni do takiego traktowania również tych, które nazywamy swoimi przyjaciółmi.

Od XVII wieku, od Kartezjusza, ugruntował się pogląd, że zwierzęta nie mają duszy.

I do tej pory są rzeczą. I pozostaną rzeczą, dopóki można je kupić, sprzedać, zabić, zjeść. Zwierzę można też dostać w spadku... Tak nie traktuje się osób, tylko właśnie rzeczy.

Niektórzy etycy czy badacze tzw. animal studies mówią o "osobach nie-ludzkich". Dla pani zwierzęta są osobami?

Tak, nigdy nie mówię o nich "coś" tylko "ktoś". Wie pani co jest najgorsze? Nasz upór. Przez długi czas nauka była niedoskonała i tylko ślizgała się po powierzchni zjawisk, dziś już wiemy o zwierzętach tak wiele więcej, ale wciąż nie chcemy zmienić naszego myślenia. Tymczasem na świecie jest mnóstwo kultur, które od zawsze wiedziały, że zwierzęta kierują się tymi samymi uczuciami, że się boją, że mają swoje zwierzęce marzenia, że tak samo śnią jak my. W XXI wieku dowiadujemy się niebywałych rzeczy nawet o roślinach, więc tym bardziej jest to zaskakujące, że odmawiamy tych zdolności zwierzętom, które są do nas podobne w każdym calu.

A czym się w takim razie różni np. świnia od psa?

Ogólnie niczym się nie różni, wyglądem, pewnymi zwyczajami i tym, że jedno zwierzę ma status towarzyszącego, drugie hodowlanego. Bardzo żałuję, że rzeźnie nie znajdują się na miejskich rynkach i nie mają szklanych ścian. Ale bardzo długa droga przed nami, abyśmy dali jakiekolwiek prawa zwierzętom, które przeznaczamy do zabicia. Tych zwierzęcych problemów jest oczywiście mnóstwo, ale trzeba realnie rozpocząć od tych, które można rozwiązać. Myślę, że trzeba działać powoli, np. zacząć od koni i przypisać im prawnie status zwierząt towarzyszących. Uważam, że trzeba też niezwłocznie wprowadzić zakaz hodowli zwierząt futerkowych w Polsce. Wiele krajów to zrobiło, bo współcześnie absolutnie niczym nie można tłumaczyć noszenia futra. Niestety muszą minąć lata, zanim przestaniemy zwierząt używać, a zaczniemy je szanować.

Mówimy o sobie, że jesteśmy narodem, który kocha zwierzęta.

Zwierzęta kocha każdy, jeśli go o to zapytać – na ekranie telewizora czy laptopa, na ślicznym zdjęciu, tylko mało kto chce pobrudzić sobie ręce. Z tych, którzy tak zwierzęta kochają w pomoc angażuje się bardzo niewiele osób. Ja zresztą się zastanawiam co to znaczy współcześnie "kochać", gdy kocha się lody, pierogi czy płatki śniadaniowe. Miłości jest chyba coraz mniej, choć coraz więcej o niej mówimy. Dotyczy to także zwierząt, bo ilu ludzi mówi o sobie "jestem psiarą", "jestem kociarzem", podczas gdy mają u siebie w domu jednego psa czy jednego kota i to kupowanego. Prawdziwi psiarze czy kociarze mają w domach i piątkę czy szóstkę zwierząt ze schroniska.

Brak czasu? Brak funduszy?

Mój ulubiony argument, to "ja jestem odpowiedzialny czy odpowiedzialna i dlatego nie przygarnę zwierzęcia". W realiach w Polsce większość osób może sobie pozwolić na adoptowanie psa czy kota, nawet jeśli wychodzą na osiem godzin do pracy, ten krótki czas jest to nie do porównania z całym życiem w schronisku. Ale wolimy uprawiać takie emocjonalne wygodnictwo, wyłączyć empatię i znajdować tłumaczenia.

Dlaczego?

Chcemy, żeby było łatwo, żeby było ładnie, przynajmniej z wierzchu. Tylko taka postawa prowadzi do zatracenia czegoś, co stanowi o człowieczeństwie – wrażliwości i odpowiedzialności. Odpowiedzialność jest robieniem tego, co wymaga zrobienia, a nie unikaniem działania. Dawno temu udomowiliśmy zwierzęta i staliśmy się tym samym za nie odpowiedzialni, każdy z nas z osobna, niestety ludzie do tej pory nie chcą przyjąć tego do wiadomości.

Źródło: Kurier lubelski

 

Dodane przez: Magda


172019
marca
Halo, spacerowicze :)


 

   Nasi Drodzy, często pytacie nas czy można przyjść do schroniska wyprowadzić psa na spacer, więc spieszymy z odpowiedzią - tak, zapraszamy, bo jak wiecie nadal nie mamy wybiegu a psy siedzą tygodniami w betonowych kojcach.

Jednak, co istotne, poszukujemy osób, które zechcą związać się z nami na dłużej, czyli będą przychodzić regularnie, chociaż raz w miesiącu. Osoby, które często nas odwiedzają, znają zasady, których należy przestrzegać przy wyprowadzaniu psów co zdecydowanie ułatwia nam pracę. Poza tym, nasze zwierzęta przywiązują się do odwiedzających nas ludzi i chętniej z nimi wychodzą.

Osoby, które nie zdecydują się na regularne spacery, mają mniej czasu a jednak chcą pomóc, zapraszamy na organizowane przez nas Akcje Spacer, o których będziemy powiadamiać na naszych stronach

Podsumowując: przypadkowe osoby, które jednorazowo odwiedzą Schronisko, nie otrzymają psa na spacer.

REGULAMIN WYPROWADZANIA PSÓW NA SPACERY

1. Wyprowadzać psy na spacery mogą osoby powyżej 16 roku życia, młodsze muszą być pod opieką osób pełnoletnich,
2. Psy na spacer przyprowadza a po spacerze odprowadza do boksów wyłącznie pracownik Schroniska,
3. Spacer z psem powinien trwać przynajmniej 20-30 minut,
4. Podczas spaceru należy dbać o to, by pies nie wyrwał się lub nie wypiął z obroży,
5. W przypadku mijania się z innymi psami zachowaj bezpieczną odległość. Pozwoli to uniknąć pogryzień między psami,
6. Nie ciągnij, nie szarp psa na smyczy, spacer to dla psa atrakcja, pozwól mu wąchać zapachy, nie podnoś go za łapy, ani nie bierz na ręce,
7. Jeśli towarzyszy Ci dziecko, zwróć uwagę na to, by: dziecko nie tuliło psa, zwłaszcza nie obejmowało go za szyję, nie klepało. Nie pozwól aby dziecko psa głaskało, jeśli pies wyraźnie się odsuwa (niektóre psy, zwłaszcza nowo poznane tego nie lubią).
Zadbaj by dziecko zachowywało się w miarę spokojnie, nie biegało, nie skakało, nie krzyczało, nie zaskakiwało psa dotykiem od tyłu – zwierzę może się przestraszyć,
8. Nie podawaj smakołyków podczas spaceru,
9. Psy wydawane są zależnie od ilości osób wyprowadzających oraz ich wieku i możliwości,
10. Osoba zabierająca psa na spacer ponosi całkowitą odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez psa pozostającego pod jej opieką,
11. Nie dopuszcza się zwalniania z uwięzi psa w trakcie spaceru oraz przekazywania psa osobom trzecim,
12. Obowiązkowe jest powiadomienie schroniska o nagłych lub nieprzewidzianych zdarzeniach z udziałem psa pozostającego pod opieką wyprowadzającego (tel. 502616205)
13. Nie wydajemy psów na spacery osobom nietrzeźwym i osobom, którym zostały zwierzęta odebrane interwencyjnie,
14. PAMIĘTAJ – TO TY JESTEŚ TU DLA PSIAKÓW, NIE ONE DLA CIEBIE

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, Oddział w Krotoszynie

Dodane przez: Magda


42019
marca
Uwaga Darczyńcy!


 

   Nasi Drodzy, ubiegły rok obfitował w dużą liczbę zbiórek na rzecz krotoszyńskiego Schroniska :). Otrzymaliśmy mnóstwo darów rzeczowych od szkół, instytucji, osób prywatnych, nie tylko z powiatu krotoszyńskiego. Czynny udział w pomocy dla naszych podopiecznych mieli też mieszkańcy Milicza, Rawicza a nawet Poznania i innych oddalonych od nas miast. Jest to głównie młodzież szkolna, która co roku organizuje zbiórki. Ogromnie Wam za to dziękujemy! Wasza pomoc jest nieoceniona i ważna w funkcjonowaniu Schroniska :)

   Najczęściej jednak wszystkie zbiórki są organizowane w przybliżonym terminie, zaczynając od Dnia Kundelka w październiku, przez Mikołaja i święta Bożego Narodzenia w grudniu. W tym okresie nasze schronisko jest przepełnione darami, których nie sposób pomieścić w schroniskowym magazynie, dlatego chcielibyśmy uregulować system zbiórek, tak by pomoc była rozłożona na cały rok a tym samym lepiej wykorzystana :)

Zwracamy się do Was z prośbą, żeby skontaktować się z nami przed organizacją zbiórki na rzecz schroniska. Podpowiemy Wam jaki termin będzie najlepszy, tak by kilka szkół czy przedszkoli nie zbierało darów jednocześnie i jakie są aktualne potrzeby naszych psiaków, bo zmieniają się one na przestrzeni roku.

Kontakt: 660662191, 660662171
Mail: krotoszyn@eadopcje.org

Dodane przez: Magda


12019
marca
Dziękujemy Darczyńcom !!


 

Dziękujemy Darczyńcom :)

Katarzynie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Borowik,
Patrycji K. – 35zł – adopcja wirtualna – Bruno,
Barbarze R. – 10zł – wpłata na bezdomne zwierzęta,
Alinie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Viper,
Jolancie S. – 10zł – darowizna miesięczna na leczenie, sterylizacje i karmę,
Markowi K. – 35zł – adopcja wirtualna – Prezes,
Agnieszce H. – 50zł – na potrzeby schroniska,
Paulinie K. – 50zł – adopcja wirtualna – Balto,
Filipinie P. – 160zł – od Marianki R. na najpilniejsze potrzeby schroniska :),
Agacie H. – 40zł – adopcja wirtualna – Frodo,
Alinie G. – 35zł – na dowolnego psiaka :),
Agnieszce L. – 37,27zł – adopcja wirtualna – Kazik,
Karolinie B. – 50zł – adopcja wirtualna – Gordon,
Krzysztofowi G. – 35zł – adopcja wirtualna – Bryś,
Agacie K. – 45zł – adopcja wirtualna – Karmelek,
Pawłowi R. (Enzo) – 40zł – adopcja wirtualna – Riko,
Przedszkolu Jeżyki z Poznania i Katarzynie S. – 105zł – adopcja wirtualna – Zojka, Alik, Marusia,
Piotrowi R. – 35zł – adopcja wirtualna – Kajtuś,
Henrykowi M. – 70zł – adopcja wirtualna – Luluś i Todi,
Magdalenie T. – 35zł – adopcja wirtualna – Czaruś,
Karolinie K. – 30zł – dla zwierzaków,
Marcie M. – 35zł – adopcja wirtualna – Azi,
Karolinie W. – 70zł – adopcja wirtualna – Nala i Rex,
Alicji R. – 35zł – adopcja wirtualna – Nela,
Piotrowi H. – 35zł – adopcja wirtualna – Tako,
Karolinie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Borowik,
Alicji R. – 50zł – na potrzeby schroniska,
Arlettcie P. – 100zł – przelew środków,
Małgorzacie B. – 35zł – adopcja wirtualna – Etna,
Jolancie K. – 40zł – adopcja wirtualna – Boston,
Iwonie F. – 70zł – adopcja wirtualna – Pepsi i Pixi,
Radosławowi C. – 35zł – adopcja wirtualna – Groszek,
Iwonie M. – 30zł – dla schroniska w Krotoszynie,
Kamili W. – 40zł – adopcja wirtualna,
Agacie G. – 30zł – na potrzebujące zwierzęta,
Przedszkolu Jeżyki z Poznania i Katarzynie S. – 105zł – adopcja wirtualna – Rysio, Fido, Pepsi,
Marysia S. – 35zł – adopcja wirtualna – Karolek,
Alinie G. – 40zł – wpłata na dowolnego pieska,
Monice K. – 75zł – na leczenie pinczerka Toffika,
Emilii S. – 50zł – adopcja wirtualna – Pyrek,
Marcinowi i Łukaszowi D. – 80zł – wpłata na cele statutowe,
Dorocie B. – 400zł – pomoc na leczenie piesków :),
Aleksandrze J. – 40zł – adopcja wirtualna – Zoja,
Henrykowi M. – 80zł – adopcja wirtualna – Luluś i Todi,
Małgorzacie O. – 20zł – datek dla zwierząt,
Nadii, Wojtkowi i Olkowi – 35zł – adopcja wirtualna – Brutus,
Kamili M. – 35zł – adopcja wirtualna – Dropek,
Mirosławie G. – 120zł – adopcja wirtualna – Prezes,
YELLOW TAPIR FILMS Sp. z o.o. – 35zł – adopcja wirtualna – Chester,
Ilonie G. i Marzenie A. – 30zł – na leczenie psów,
Natalii W. – 140zł – adopcja wirtualna – Joshi,
Katarzynie S. – 20zł – na cele statutowe Towarzystwa, schronisko Krotoszyn,
Tomaszowi D. – 35zł – adopcja wirtualna – Zina,
Przemysławowi K. – 35zł – adopcja wirtualna – Dżok, od MIKAK,
Klaudii P. – 41,40zł – dla zwierząt w potrzebie,
Marcie P. – 80zł – adopcja wirtualna – Bruno i Hanko,
Gabrieli G. – 40zł – od Rivy na potrzeby schroniska,
Filipinie P. – 35zł – adopcja wirtualna – Bongo,
Renacie i Markowi F. – 5zł – nakarm psa :),
Annie i Krzysztofowi Z. – 35zł – adopcja wirtualna – Rudy,
Annie R. – 35zł – adopcja wirtualna – Rubi,
Karolinie B. – 50zł – adopcja wirtualna – Gordon,
Izabeli S. i Dariuszowi – 70zł – adopcja wirtualna – Hermes i Tuptuś,
Izabeli S. i Dariuszowi – 30zł – na hotelik dla Prezesa,
Idze B. – 40zł – dla psiaków,
Katarzynie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Borowik,
Patrycji K. – 35zł – adopcja wirtualna – Bruno,
Dianie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Zoja,
Martynie S. – 100zł – darowizna na bieżące wydatki :),
Barbarze R. – 10zł – wpłata na bezdomne zwierzęta,
Agnieszce H. – 50zł – na potrzeby schroniska,
Jolancie S. – 10zł – darowizna miesięczna na leczenie, sterylizacje i karmę,
Paulinie K. – 50zł – adopcja wirtualna – Balto,
Markowi K. – 35zł – adopcja wirtualna – Prezes,
Annie P. – 50zł – od Holi na potrzeby schroniska :),
Alicji R. – 35zł – adopcja wirtualna – Nela,
Agacie H. – 40zł – adopcja wirtualna – Frodo,
Krzysztofowi G. – 35zł – adopcja wirtualna – Bryś,
Natalii R. – 35zł – adopcja wirtualna – Honey,
Maciejowi W. – 100zł – od Alika dla Lulusia :),
Agacie K. – 45zł – adopcja wirtualna – Karmelek,
Magdalenie T. – 35zł – adopcja wirtualna – Czaruś,
Karolinie K. – 30zł – dla zwierzaków,
Pawłowi R. (Enzo) – 40zł – adopcja wirtualna – Riko,
Tomaszowi S. – 15,70zł – darowizna na rzecz schroniska,
Marcie M. – 35zł – adopcja wirtualna – Azi,
Agnieszce L. – 37, 45zł – adopcja wirtualna – Mysia,
Piotrowi R. – 35zł – adopcja wirtualna – Kajtuś,
Przedszkolu Jeżyki z Poznania i Katarzynie S. – 105zł – adopcja wirtualna – Zoja, Alik, Marusia,
Karolinie W. – 70zł – adopcja wirtualna – Rex i Nala,
Piotrowi H. – 35zł – adopcja wirtualna – Tako,
Karolinie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Borowik,
Alinie K. – 35zł – adopcja wirtualna – Imbir,
Ryszardowi M. – 50zł – wpłata na potrzeby schroniska,
Iwonie F. – 35zł – na leczenie piesków,
Jolancie K. – 40zł – adopcja wirtualna – Boston,
Marcie T. – 40zł – adopcja wirtualna – Kropka,
Darii K. – 50zł – adopcja wirtualna – Luluś,
Małgorzacie B. – 35zł – adopcja wirtualna – Etna,
Marysi S. i Katarzynie S. – 35zł – adopcja wirtualna – Karolek,
Emilii S. – 50zł – adopcja wirtualna – Pyrek,
Kamili W. – 40zł – adopcja wirtualna,
Agacie G. – 30zł – wpłata dla potrzebujących zwierząt,
Marii W. – 35zł – adopcja wirtualna – Piratka,
Radosławowi C. – 35zł – adopcja wirtualna – Groszek,
Przedszkolu Jeżyki z Poznania – 105zł – adopcja wirtualna – Rysio, Fido i Pepsi,
Aleksandrze J. – 40zł – adopcja wirtualna – Prezes,
Marcie P. – 80zł – adopcja wirtualna – Bruno i Hanko,
Małgorzacie O. – 20zł – datek dla zwierząt,
YELLOW TAPIR FILMS Sp. z o.o. – 35zł – adopcja wirtualna – Chester,
Darii B. – 200zł – dla psich przyjaciół – od Arcziego, Mikiego oraz kotki Stefci :),
Ilonie G. i Marzenie A. – 30zł – na leczenie psów,
Kamili M. – 35zł – adopcja wirtualna – Dropek,
Tomaszowi D. – 35zł – adopcja wirtualna – Zina.
 

Dotarły do nas dary ze zbiórki organizowanej przez Galeria Krotoszyńska Bardzo dziękujemy osobom, które wzięły udział w zbiórce, dziękujemy również Galerii za organizację akcji i zaangażowanie w pomoc bezdomnym zwierzętom




Dziękujemy Technikum Leśnemu w Miliczu za dary dla schroniska i wpłatę darowizny w wysokości 500zł :)




Dziękujemy Szkole Podstawowej Nr 5 z Krotoszyna - klasie Ia i Ib :




Dziękujemy klientom i pracownikom Oddziału Net Bank z Krotoszyna :)




Dziękujemy Firmie Karex za mnóstwo makaronu dla psów :)




Dziękujemy szkole Podstawowej Nr 4 i Stowarzyszeniu Wojskowej Czwórki :)




Dziękujemy Pani Małgorzacie M. i Róży M. z Trzebnicy za bardzo przydatne akcesoria do pielęgnacji psów i smakołyki :)




Dziękujemy Szkole Podstawowej Nr 1 im. Mikołaja Kopernika w Miliczu :)




Dziękujemy Szkole Podstawowej w Zalesiu Małym za zbiórkę na rzecz schroniska i wpłatę darowizny w wysokości 289zł :)




Dziękujemy Liceum Ogólnokształcącemu w Koźminie Wlkp. :)




Dziękujemy klasie III Technikum Rolniczego z Zespołu Szkół Ponadgimnazjalnych im. Józefa Marcińca z Koźmina za mnóstwo zabawek i smakołyków dla naszych psiaków a także za wpłatę 50zł

Dodane przez: Magda


272019
lutego
Adresówka dla każdego psiaka ze schroniska :)


 

  Nasi Drodzy, od 1 marca dla wszystkich osób, które adoptują z naszego schroniska psa, Jubiler, Pan Andrzej Staszewski, wykona identyfikator do obroży z wygrawerowanym numerem telefonu nowego właściciela i imieniem psa, tzw. adresówkę. Blaszki do grawerów już zostały przez Pana Andrzeja zakupione
Wystarczy zgłosić się z umową adopcyjną (zawartą od 1 marca) do Jubilera w Krotoszynie, przy ul. Piekarskiej 1 (narożnik ul. Piekarska – Kościuszki, wejście od ul. Kościuszki).

Bardzo dziękujemy Panu Andrzejowi za tak fantastyczny pomysł

TOZ, Krotoszyn

Dodane przez: Magda


242019
lutego
Szkraby do adopcji!

Z Walentynką trafiły do nas dwa maluchy (pieski). Do adopcji będą za minimum 3 tygodnie, ale już się rozglądamy za domami Pieski docelowo będą niewielkie, do połowy łydki.

Kontakt ws adopcji - 660662191








Dodane przez: Magda


212019
lutego
Akcja - sterylizacja!


 

Uwaga Karmiciele kotów wolno żyjących!

Krotoszyński oddział Towarzystwa zaprasza społecznych Karmicieli kotów wolno żyjących z gminy Krotoszyn, Zduny, Kobylin, Cieszków, Sulmierzyce do uczestnictwa w akcji sterylizacji. Ilość środków finansowych jest ograniczona, koszty zabiegów ponosi Towarzystwo.

Wszelkich informacji związanych z akcją udzielimy pod numerem telefonu – 660662191 lub 514422664 (jeśli chwilowo nie odbieramy telefonu, prosimy o sms - oddzwonimy).

TOZ, Krotoszyn

Dodane przez: Magda


112019
lutego
Luluś ..

W życiu, tym schroniskowym również, są takie momenty, że stabilizacja i bezpieczeństwo gdzieś się rozmywają, wkrada się chaos, ciągła zmiana i smutek.
Taka sytuacja spotkała naszego dziadka Lulusia. Stabilne, kojcowe, kilkuletnie życie przy boku Alika skończyło się bezpowrotnie, bo Alik szczęśliwie znalazł dom. Luluś dostał nowego kompana, z którym pomału zaczął się zaprzyjaźniać. I to jednak nie trwało długo, bo znalazł się właściciel psa.
Dla Lulusia to kolejna zmiana w niedługim czasie. Dodatkowo przeszedł zabieg wyrwania chorych zębów, co trochę go osłabiło i zaburzyło spokojne, choć samotne życie w schroniskowym boksie. Dla starego, ślepego psa to chyba zbyt wiele. Luluś jest zagubiony, smutnieje w oczach, coraz mniej cieszą go spacery. Może w czyimś domu znajdzie się kącik dla starego, grzecznego psa, który już tyle lat siedzi za kratami. Wiemy już, że cuda się zdarzają, więc prosimy o taki cud dla Lulusia!❤️

Kontakt, 660662191
 



Dodane przez: Magda


212019
stycznia
Przekaż nam swój 1% :)

Kochani, wielu z Was jest z nami od początku, kibicuje nam, pomaga w różny sposób za co jesteśmy ogromnie wdzięczni. Jak co roku można też wesprzeć nasze działania przekazując swój 1% podatku, do czego gorąco Was zachęcamy ❤️

Dodane przez: Magda



Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54 55 56 57 58 59 60 61 62