Odwiedzin: 12218 osób.



Użytkownik niezalogowany.
Zaloguj się


Promowane ADOPCJE:

Riko (piesek)


Tawi (piesek)


Till (piesek)






stat4u
Schronisko Dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie - Starsze Newsy

Newsy

Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54

262012
kwietnia
SPROSTOWANIE C.D.

Zarząd Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami, Oddział w Krotoszynie komentując wypowiedź Pana Zbigniewa Brodziaka opierał się na treści artykułu w Informacjach Krotoszyńskich z dnia 24.04.2012r.

W zamieszczonej w artykule wypowiedzi Pana Brodziaka, członek naszego zarządu został posądzony o niekompetencję co w złym świetle stawia nasza organizację. Nie mamy zamiaru tego tolerować.

Jednocześnie pragniemy przeprosić Pana Zbigniewa Brodziaka za pochopną ocenę sytuacji i obiecujemy, że nauczeni doświadczeniem, w przyszłości z pewnością zasięgniemy najpierw informacji u źródła, gdyż jak widać bardzo łatwo jest zmanipulować opinię publiczną.

 

Dodane przez: Magda


262012
kwietnia
Baron odszedł...

Baron przegrał walkę z chorobą, jego nerki przestały funkcjonować. Intensywne leczenie w klinice nie przyniosło efektu, pies męczył się i dlatego została podjęta decyzja o eutanazji.



Dziękujemy wszystkim, którzy dokonali wpłat na leczenie Barona, fakturę przedstawimy po niedzieli. Jeśli zostanie część środków, przeznaczymy je na leczenie Nerona, który wczoraj pojechał na diagnostykę do Śremu.


Kolejen datki na psiaki:

1. Alicja Z. - 10zł dla Barona,

2. Marta O. - 20zł dla Nerona,

3. Maja P. - 10zł dla Barona,

4. Krzysztof B. - 30zł dla Barona,

5. Mateusz J. - 50zł dla Barona.

BARDZO WAM DZIĘKUJEMY !!!

Przykro nam wszystkim, że nie udało się pomóc Baronowi ;(

Dodane przez: Magda


242012
kwietnia
SPROSTOWANIE

SPROSTOWANIE C.D. - 25.04.2012

Okazuje się jednak, że to Pan Zbigniew Brodziak był na miejscu zdarzenie, razem z patrolem policji w momencie przyjazdu członka Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

Odnosząc się do jego wypowiedzi w Informacjach Krotoszyńskich, chcieliśmy poinformować, że członek Towarzystwa, który nie jest weterynarzem nie ma prawa podać psu nawet witamin w zastrzyku a co dopiero środek na uśpienie. Ruszanie psa (podnoszenie) w takiej sytuacji jest zadawaniem mu kolejnych cierpień. Dlatego weterynarz został wezwany przez Towarzystwo na miejsce zdarzenia.

Skoro Pan Brodziak był na miejscu dużo wcześniej mógł też dużo wcześniej wezwać jakiegokolwiek weterynarza, czego nie uczynił.

Nikt z nas po zdarzeniu nie rozmawiał z Panem Brodziakiem, możemy odnieść się jedynie do jego wypowiedzi w Informacjach Krotoszyńskich. Nie wiemy czy wypowiedź podlegała autoryzacji.


SPROSTOWANIE - 24.04.2012

Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, Oddział w Krotoszynie chce odnieść się do artykułu pt. „Pies z uciętymi łapami na torach” zamieszczonego w Informacjach Krotoszyńskich dnia 24 kwietnia 2012r.

Artykuł jest nierzetelny a informacje przekazywane w nim  niezgodne z prawdą. Jak widać obiektywizm dziennikarski w Informacjach Krotoszyńskich szwankuje. Świadczy o tym chociażby brak informacji w artykule od osób bezpośrednio zajmujących się sprawą psa na torach  a kierowanie się subiektywnymi opiniami osób nie mających pojęcia o zaistniałej sytuacji.

1. Kompletnie jest dla nas niezrozumiałe dlaczego Pan Zbigniew Brodziak wypowiada się na temat, który jest mu zupełnie obcy.
Na miejscu zdarzenia nie były „panie ze schroniska”, tylko jeden z członków Zarządu Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami i to on, dzwoniąc z prywatnego telefonu, powiadomił weterynarza, z którym Towarzystwo współpracuje i wspólnie została podjęta decyzja o eutanazji psa.
Pies na torach nie był agresywny, to był pies cierpiący!!
   
2. Wspomniany w artykule, były pracownik schroniska, był zatrudniony przez poprzedni Zarząd TOZ-u. Oczywiście jeździł na każde zdarzenie, ale już nikt nie interesował się co ze zwierzęciem rannym w wypadku dzieje się w schronisku. A takie zwierzę trafiało po prostu do boksu z innymi psami, bez udzielenia mu pomocy weterynaryjnej. Jak widać obojętne jest dla niektórych osób co się dzieje z rannym psem, byle tylko nie zdychał na oczach innych ludzi. To, że pies zdychał w boksie „Schroniska dla Zwierząt” nikogo już nie raziło. Przynajmniej Pan Brodziak tego nie oglądał.
 
3. Artykuł jest na tyle przekłamujący rzeczywistość, że nawet zdjęcie umieszczone w artykule nie pochodzi z opisywanego miejsca i zdarzenia.   
 
 
4. Należy też rozróżnić dwie instytucje a mianowicie Schronisko dla Bezdomnych Zwierząt w Krotoszynie i Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami, Oddział w Krotoszynie.
 
Schronisko jest własnością Miasta i Gminy Krotoszyn, które jest odpowiedzialne za stworzenie w nim warunków dla zwierząt zgodnych z Rozporządzeniem Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi z dnia 23.06.2004r. w sprawie szczegółowych wymagań weterynaryjnych dla prowadzenia schronisk dla zwierząt.
 
Towarzystwo jest natomiast organizacją niezależną, która w drodze złożonej oferty i podpisanej umowy sprawuje opiekę nad zwierzętami przebywającymi w Schronisku. Towarzystwo przy pomocy zatrudnionych pracowników utrzymuje porządek na terenie Schroniska, zapewnia wyżywienie zwierzętom i szeroką opiekę weterynaryjną. Prowadzi dokumentację Schroniska. Członkowie Towarzystwa działają nieodpłatnie, w ramach wolontariatu na rzecz ratowania i humanitarnego traktowania zwierząt.
Kontrola Powiatowego Inspektoratu Weterynarii odbyła się na terenie Schroniska w dniu 13 kwietnia i wykazała kilka uchybień, które Miasto i Gmina Krotoszyn musi poprawić.
 

Miejmy nadzieję, że autorki artykułu – Anna Juskowiak i Małgorzata Krupa – wykażą się w przyszłości rzetelnością dziennikarską, ponieważ zaniedbanie obowiązku należytej staranności i rzetelności zawodowej stanowić może podstawę pociągnięcia dziennikarza do odpowiedzialności zawodowej lub cywilnej.

Mówi o tym art. 12 Prawa Prasowego (Dziennikarz jest obowiązany; 1. zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło).

Zarząd Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami,
Oddział w Krotoszynie

Dodane przez: Magda


232012
kwietnia
Baron walczy o życie!

Od kilku dni trwa walka o życie Barona, rokowanie nie są dobre, ale cały czas wszyscy mamy nadzieję, że Baron wróci do nas z kliniki.

Dzięki Waszym wpłatom Baron ma całodobową opiekę weterynaryjną. Leczenie w warunkach schroniskowych nie byłoby możliwe.

BARDZO DZIĘKUJEMY !!!!

Wpłaty dla Barona:

1.  Piotr K. – 20zł,
2. Alicja S. – 100zł,
3. Kornelia P. – 20zł,
4.  Marta L. – 10zł,
5.  Zespół Szkół Nr 3 – 50zł,
6.  Paula M. – 50zł,
7.  Róża M. – 50zł,
8.  Wiesława W. – 10zł,
9.  Patrycja D. – 20zł,
10. Małgorzata K. – 30zł,
11. Agnieszka S. – 50zł,
12. Bartosz K. – 100zł,
13. Agnieszka W. - 30zł.

Trzymajcie kciuki za Barona !!!


"Siedzę od kilku minut przed klawiaturą i nie wiem jak to napisać:( Nie jest dobrze. U Barona stwierdzono niewydolność nerek. Musiał chorować już wcześniej. Dobiły go te dwie narkozy, dzień po dniu. W tej chwili traci powoli świadomość, nie oddaje już nawet moczu i wymiotuje. Jego nerki nie funkcjonują. Zostało zrobione USG. Nerki są czyste, bez zmian nowotworowych. Przez trzy dni jego nerki będą przepłukiwane, lekarze mają nadzieję, że odciążone zaczną pracować. Niestety dają na to tylko 20% szans. Jeśli nerki nie ruszą to....
Żadne słowa nie oddadzą tego jak mi smutno Piesku :(
Walcz !" Monika.

Dodane przez: Magda


232012
kwietnia
Maksio ma dom !!!!!!!!

Dom tymczasowy Maksia zrobił nam wielką niespodziankę, przygarnie Maksia na stałe :)))

ASIU !!!!!!! BARDZO DZIĘKUJEMY !!!!!!!!!! :)

Dodane przez: Magda


202012
kwietnia
Baron prosi o pomoc !!!

Baron to starszy pies, który w krotoszyńskim schronisku przebywa już kilka lat. Trzy dni temu wolontariusze zauważyli, że przednia  łapa Barona spuchła. Psiak nie opierał się o nią i wyraźnie podczas chodzenia ją odciążał. Dostał antybiotyki. Jednak nie było poprawy. 19 kwietnia weterynarz po raz pierwszy wyczyścił ranę, podejrzewał, że coś wbiło się w łapę i spowodowało stan zapalny.

Dziś pies był na zabiegu. Lekarz przez dwie godziny szukał ciała obcego. NIC NIE ZNALAZŁ. Rana jest przemyta i założony jest dren. Baron jednak od wczoraj nie wstaje. Potrzeby fizjologiczne załatwia pod siebie. Stał się apatyczny, bez woli walki.
Pilnie poszukujemy domu tymczasowego lub stałego dla Barona. W schronisku nie ma warunków, aby trzymać psy po zabiegach. Boimy się wdania zakażenia.

Baron potrzebuje spokoju i opieki w ciepłym domu, gdzie poczuje, że warto żyć.
 





Dodane przez: Magda


202012
kwietnia
Znaleziono psa!!!

Dziś na ulicy Bursztynowej w Krotoszynie został znaleziony pies rasy York. Pies ma założoną kolorową obrożę, ma też przycięty ogon. Widać, że jakiś czas temu był obcinany. Właściciela prosimy o kontakt ze schroniskiem. Prosimy o przyniesienie książeczki lub zdjęć psa.
 

Dodane przez: Magda


192012
kwietnia
Wielkie strzyżenie :)

Dzisiaj w schronisku było wielkie strzyżenie psów, które wymagały wycięcia skołtunionej sierści.

Do schroniska przyjechała Pani Paulina z Salonu Pielęgnacji Psów „VEGA” i odmieniła 3 nasze psiaki. Bardzo dziękujemy !!!! :) Poniżej efekt pracy.

1. FIGA w typie sznaucera przeszła niezwykłą metamorfozę i wygląda przecudnie :). I pomyśleć, że nadal siedzi w schroniskowym kojcu.

PRZED



W TRAKCIE STRZYŻENIA





PO











 

2. Staruszek REKS był najgrzeczniejszy podczas strzyżenia i wyraźnie odmłodniał :)
 

PRZED



W TRAKCIE STRZYŻENIA





PO :)








 

3. MACZO musiał być do zabiegu uśpiony i tak jak w ubiegłym roku, po strzyżeniu wygląda jak nie ten sam pies. Pewnie bardzo się zdziwi, jak się obudzi :)

PRZED


 

 

W TRAKCIE STRZYŻENIA













PO :))









 

Dodane przez: Magda


152012
kwietnia
Pracowita sobota, czyli dzień z życia schroniska :)

Dzisiaj schronisko przeżyło istny najazd wolontariuszy z Krotoszyna, Koźmina Wlkp, Milicza i Jarocina :) Wszystkich nas było 18 osób !!! Wywiązała się spontaniczna akcja sprzątanie.

Uporządkowaliśmy teren schroniska a zwłaszcza prowizoryczny boks Balta przerobiony z korytarza za kojcami reszty psów.

Wszyscy ciężko pracowali, choć nie wszystkich dopadł obiektyw Anki :)













 

Oczywiście nie zabrakło chętnych na spacery z psami. Jak widać było wesoło, czyli przyjemne z pożytecznym :)
 



























Dodane przez: Magda


132012
kwietnia
Nauka chodzenia na smyczy

Kilka psów w schronisku jest z różnych powodów wycofanych (psiaki bojące się, po przejściach, ze złymi doświadczeniami) i wymaga poświęcenia większej uwagi ze strony wolontariuszy. Taka właśnie jest Uti i Sabinka.

Uti trafiła do schroniska w lecie, prosto z lasu razem z mamą i rodzeństwem. Po jakimś czasie razem z bratem została adoptowana a dom miał być bardzo fajny. Jak się okazało nie był. Oba psiaki wróciły do schroniska zalęknione i wycofane. Brat Uti już znalazł nowy dom a ona nadal siedzi w budzie, smutna i przestraszona.

Teraz staramy się nauczyć ją od nowa zaufania do człowieka. Uti robi olbrzymie postępy i właściwie wystarczą jeszcze 2-3 tygodnie i psiak będzie zupełnie otwarty.

Gorzej jest z Sabinką, która siedzi w schronisku od kilku lat. Suczka na spacerze wpada w panikę i na razie wyjścia na zewnątrz ograniczają się do siedzenia na trawie z wolonatriuszami i oswajania się z przestrzenią. Trzymajcie kciuki, może i jej się uda przełamać strach !!!!


UTI















SABINKA













Dodane przez: Magda



Strona 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31 32 33 34 35 36 37 38 39 40 41 42 43 44 45 46 47 48 49 50 51 52 53 54